Niewyobrażalna tragedia. Osierocona trójka dzieci. Żona, z którą pobrali się kilkanaście dni wcześniej. Kibice ze stron rodzinnych i całego świata. Opłakują Diogo Jotę i jego młodszego brata Andre, portugalskich piłkarzy, pochowanych obok siebie na przykościelnym cmentarzu w miasteczku, gdzie wszystko się zaczęło. Gdzie znał ich każdy.