Po wydzieleniu ze struktur KS Cracovia SA, sekcja hokejowa pod nową spółką rozpoczęła działalność na własny rachunek, a wokół całego procesu zbudowano głośną narrację o konieczności racjonalnego dysponowania środkami i rozwoju sportowym. Zamiast tego, krakowski klub zyskał jednak rozbudowaną administrację oraz mocno zastanawiającą konstrukcję kadry trenerskiej w postaci młodego szkoleniowca na dorobku i mentora. Zastanówmy się więc, czy pod korporacyjną nowomową o "strategicznym rozwoju" nie kryje się model zarządzania, który boleśnie zweryfikuje czas, gdy zniknie finansowa kroplówka?