Kacper Pludra żegna się z PSŻ-em Poznań. Wychowanek Unii Leszno, który spędził na Golęcinie jeden sezon, zamieścił w mediach społecznościowych poruszający wpis podsumowujący swoją przygodę ze „Skorpionami”. Drużyna ze stolicy Wielkopolski otarła się o PGE Ekstraligę, dochodząc do finału Metalkas 2. Ekstraligi oraz walcząc w barażach, jednak drogi zawodnika i klubu z Poznania ostatecznie się rozchodzą. Dla Pludry oznacza to wejście na wyższy poziom trudności, ponieważ w rozgrywkach 2027 nie będzie już mógł korzystać z wariantu ochronnego pod postacią pozycji U24.
Sentymentalny wpis i słowa podziękowania
Minione rozgrywki były dla poznańskiego klubu pełne niespodzianek i sportowych emocji. PSŻ zajął 2. miejsce na zapleczu elity, przegrywając finałowy dwumecz z Abramczyk Polonią Bydgoszcz, a następnie ulegając w barażu Gezet Stali Gorzów. Pludra wystąpił w 15 meczach ligowych, wyjeżdżając na tor w 62 biegach i zdobywając 69 punktów oraz 11 bonusów, co przełożyło się na średnią biegową na poziomie 1,290.
Gdy emocje po walce o awans opadły, zawodnik postanowił oficjalnie podsumować swój pobyt w stolicy Wielkopolski i skierował do kibiców oraz działaczy poruszające słowa.
– Ciężko czasem ubrać w słowa to, co człowiek czuje, kiedy przychodzi moment pożegnania… Mój czas w PSŻ Poznań dobiegł końca. Spędziłem tutaj jeden sezon, ale był to czas pełen emocji, nowych doświadczeń, walki, lepszych i trudniejszych momentów. Wiele z nich na pewno zostanie ze mną na długo – napisał na swoich profilach w mediach społecznościowych.
Wychowanek leszczyńskiego klubu podkreślił, jak ważna była dla niego atmosfera w zespole oraz wsparcie osób tworzących poznański żużel. W swoim komunikacie podziękował wszystkim szczeblom klubowej struktury – od zarządu po osoby z parkingu.
– Chciałbym z całego serca podziękować władzom klubu za zaufanie i daną mi szansę. Dziękuję trenerowi i menedżerowi za współpracę, wszystkie rozmowy, rady i wsparcie przez cały sezon. Dziękuję chłopakom z drużyny za każdą wspólną walkę o punkty, atmosferę w parkingu, wzajemne wsparcie i chwile, których kibice nie zawsze mogli zobaczyć. Fajnie było być częścią tej ekipy. Ogromne podziękowania należą się moim mechanikom. Wy najlepiej wiecie, ile pracy, nerwów i poświęcenia kryje się za każdym wyjazdem na tor. Byliście ze mną w najlepszych momentach, ale przede wszystkim wtedy, kiedy nie wszystko szło zgodnie z planem. Za Waszą pracę, cierpliwość, zaangażowanie i to, iż zawsze mogłem na Was liczyć. Dziękuję również moim sponsorom oraz sponsorom klubu. Wasze wsparcie i zaufanie pomagają mi się rozwijać. Dziękuję, iż byliście i jesteście ze mną – czytamy we wpisie.
Osobny akapit zawodnik poświęcił kibicom z Golęcina, z którymi gwałtownie złapał wspólny język i na których doping zawsze mógł liczyć.
– I na koniec Wy, kibice. Dziękuję za doping z trybun, każde dobre słowo, przybitą piątkę, wspólne zdjęcie, wiadomość i wsparcie. Przez ten sezon miałem okazję przekonać się, jak wiele znaczy dla Was ten klub i jak mocno żyjecie żużlem. Cieszę się, iż mogłem reprezentować PSŻ Poznań. Nasze drogi teraz się rozchodzą, ale taki jest sport. Kończę ten rozdział z wdzięcznością, nowymi doświadczeniami i wieloma dobrymi wspomnieniami – napisał.
Koniec parasola ochronnego i niepewna przyszłość
Sytuacja Pludry przed nowym okresem transferowym robi się niezwykle ciekawa. Po występach w Unii Leszno, GKM-ie Grudziądz, ROW-ie Rybnik czy PSŻ Poznań, zawodnik kończy wiek zawodnika do lat 24. Przed nim pierwszy w karierze sezon, w którym o miejsce w składzie będzie musiał rywalizować na zasadach ogólnych jako senior, bez jakiegokolwiek taryfy ulgowej.
Samo odejście z Poznania bez dogranego kontraktu sprawia, iż żużlowiec staje przed sporym wyzwaniem na giełdzie transferowej.
– Na ten moment nie mam jeszcze klubu na kolejny sezon i nie wiem, dla jakiego klubu przyjdzie mi się ścigać. Wiem jednak, iż przede mną następny rozdział, na który jestem gotowy i na który czekam z ogromną motywacją. Dziękuję wszystkim, którzy byli ze mną w okresie 2026. Doceniam każde wsparcie i dobre słowo. Będę za Wami tęsknił.. Dziękuję za wszystko, Poznań – podsumował Pludra.













