Lionel Messi oraz Inter Miami zawiedli na starcie sezonu MLS. Obrońcy tytułu przegrali 0:3 z Los Angeles FC, a przed powrotem do krajowych zmagań udali się do Portoryko na towarzyską grę z Independiente del Valle. Okazała się ona kompletną klapą organizacyjną.
REKLAMA
Zobacz wideo Kosecki o skandalu z udziałem Viniciusa: No, cwaniak zakrył usta Wybierz
Inter Miami zagrał kuriozalny mecz towarzyski. Lionel Messi ustalił wynik
Na stadionie im. Juana Ramona Loubriela w Bayamon zgromadziło się 20 tys. kibiców, którzy oglądali dwa zespoły w czarnych koszulkach - przez to można było mieć pewne problemy z połapaniem się, kto jest kim na boisku.
Pierwsza bramka padła w 16. minucie. Luis Suarez zagrał długie podanie do Santiago Moralesa, a ten z trudem opanował piłkę, szczęśliwie mijając przy tym golkipera. Następnie "położył" obrońcę na linii bramkowej i z bliska trafił do siatki.
Sprawdź także: Trener Fiorentiny powiedział, co myśli o grze Jagiellonii
Inter nacieszył się prowadzeniem zaledwie minutę, wyrównał Patrik Mercado. W przerwie nastąpiło to, na co wszyscy czekali - Moralesa zastąpił Messi. Ten ostatni w 70. minucie zdobył zwycięską bramkę, wykorzystując rzut karny.
Jednak dopiero przed samym końcem meczu rozegrały się sceny, które obiegły świat. Na boisku wtargnęli kibice, których celem był oczywiście argentyński gwiazdor. Jeden choćby chwycił go w pasie, ale za moment obaj znaleźli się na murawie - powalił ich tam ochroniarz próbujący zatrzymać intruza.
Żenujące sceny z udziałem Lionela Messiego. "Gów***ny spektakl"
Momentalnie przy 38-latku pojawiło się więcej ochrony, choć to tylko pokazało, jak spóźniona była reakcja i jak słabo zorganizowano mecz. "Co za gów***ny spektakl. Obie drużyny w czarnych strojach, kibice szturmują boisko i w końcu powalają Messiego. Wow" - podsumował w serwisie X kibic, który udostępnił nagranie z całym zajściem.
Dla Interu Miami był to ostatni mecz w ramach towarzyskiego Champions Tour. Teraz Lionel Messi i spółka przygotowują się do drugiego spotkania ligowego, na wyjeździe z Orlando City (poniedziałek 2 marca).

3 godzin temu















