"Liga Mistrzów dla Interu kończy się hańbą", "Upadek", "Misja powrotna się nie udała", "Bezwzględne Bodo nie daje Interowi nic, choćby iluzji powrotu" - tak brutalnie o Interze Mediolan pisały włoskie media. Powód? Klub sensacyjnie odpadł z europejskich pucharów już na etapie 1/16 finału, a przecież w poprzednim sezonie dotarł aż do ostatniej fazy zmagań. We wtorkowy wieczór uległ 1:2 (2:5 w dwumeczu) rywalowi. I to jakiemu... Wydaje się, iż dość przeciętnej drużynie, bo norweskiemu Bodo/Glimt. Kibice wściekli się na piłkarzy Cristiana Chivu. Inter chciał więc im to wynagrodzić już w sobotę 28 lutego.
REKLAMA
Zobacz wideo Żelazny o Mourinho po zachowaniu Prestianniego: Niestety trener, trybuny i klub poszli za swoim piłkarzem
Kapitalny strzał Dimarco. Kibice i eksperci byli zachwyceni
Tego dnia mediolańska ekipa mierzyła się z Genoą w ramach 27. kolejki Serie A. Mimo bolesnej porażki sprzed kilku dni w Lidze Mistrzów, to Inter był zdecydowanym faworytem. Nie dość, iż grał na własnym stadionie, to jeszcze jest liderem w tabeli. I to zdecydowanym. Natomiast Genoa to drużyna lawirująca nad strefą spadkową.
Od początku Inter był bardziej aktywny, ale Genoa też miała swoje szanse. Bardziej precyzyjni byli jednak gospodarze, w których składzie od pierwszych minut pojawił się Piotr Zieliński. Polak dobrze się prezentował. Napędzał akcje, wypatrywał dobrze ustawionych kolegów. Kibice liczyli, iż sam też trafi po raz kolejny do siatki. W końcu na koncie ma już pięć goli w tym sezonie Serie A.
W 17. minucie znakomitą okazję miał jednak Ange-Yoan Bonny. Jego strzał obronił bramkarz gości, choć nie bez problemów. 10 minut później piekielnie mocne uderzenie na bramkę oddał Henrikh Mkhitaryan. Zabrakło szczęścia, bo piłka obiła poprzeczkę i nie wpadła do siatki. Gdyby strzał był nieco bardziej precyzyjny, golkiper Genoi nie miałby absolutnie żadnych szans. - Bramkarz odetchnął z ulgą - podkreślali komentatorzy Eleven Sports.
Już w 30. minucie doszło do kolejnej parady golkipera. Tym razem wyciągnął się wzdłuż słupków, jak tylko mocno mógł i odbił uderzenie głową Marcusa Thurama. Minutę później musiał jednak skapitulować. Pokonał go Federico Dimarco. Włoch uderzył z woleja z bardzo trudnego, ostrego kąta. Kapitalnie na nogę podał mu Mkhitaryan. W kolejnych akcjach Inter tylko się rozkręcał i bombardował bramkę Genoi. Kolejnego trafienia zdobyć się nie udało, więc na przerwę schodził z jednobramkowym prowadzeniem. Była to mała zaliczka, dlatego eksperci spodziewali się wielkich emocji w drugiej połowie.
Inter z pewnym zwycięstwem. Piłkarze Genoi nie mieli wiele do powiedzenia, choć potrafili zaskoczyć
W 48. minucie błysnął Zieliński. Choć nie oddał strzału i finalnie stracił piłkę, to długo pędził po lewej stronie boiska, dryblując i walcząc z kilkoma rywalami. Po całej akcji nie tylko koledzy, ale i cały stadion bili mu brawa. W kolejnych sytuacjach coraz śmielsza stawała się za to Genoa. W polu karnym Interu robiło się coraz bardziej niebezpiecznie. Okazję miał m.in. Mikael Egill Ellertsson, ale posłał piłkę nad poprzeczką. Zapędy gości ostudził Hakan Calhanoglu, który wszedł w drugiej połowie.
W 69. minucie sędzia wskazał na 11. metr po nieprzepisowym zagraniu w polu karnym Genoi. Do piłki podszedł Turek i bez większych problemów pokonał bramkarza, podwyższając prowadzenie na 2:0. - Teraz Genoi będzie arcytrudno z tego wyjść, mimo iż to wciąż tylko dwie bramki - podkreślali komentatorzy. W 76. minucie trener zdecydował się na zmianę Zielińskiego, który rozegrał naprawdę solidne spotkanie i kilkukrotnie widowiskowo zakręcił rywalami. Po jego zejściu Inter przez cały czas miał okazje, podobnie, jak i Genoa, ale więcej goli kibice na San Siro już nie zobaczyli.
Zobacz też: To byłby hit nad hity. Oto kto chce Viniciusa.
Inter Mediolan - Genoa CFC 2:0
Strzelcy: Federico Dimarco (31'), Hakan Calhanoglu (70'K)
Dzięki temu zwycięstwu Inter umocnił się na prowadzeniu w Serie A. Powiększył przewagę do aż 13 punktów nad drugim AC Milanem. Trzeba jednak pamiętać, iż wicelider ma o jeden mecz rozegrany mniej. A jak wygląda sytuacja Genoi? Pozostała na 14. lokacie. Nad strefą spadkową ma tylko trzy punkty przewagi.

2 godzin temu

![94. minuta i gol na wagę wygranej. Alvarez błysnął [WIDEO]](https://sf-administracja.wpcdn.pl/storage2/featured_original/69a368873d23e0_55432499.jpg)












