Screen: YouTube / Łączy Nas PiłkaOskar Pietuszewski najprawdopodobniej po raz drugi zasiądzie na ławce rezerwowych w meczu polskiej reprezentacji — tym razem w finale barażowym ze Szwecją. Kibice, którzy dokładnie śledzą szczegóły, zauważą jednak pewną zmianę. Na koszulce 17-latka pojawi się inny numer niż w czwartek.
Z Albanią Pietuszewski grał z numerem 21 — tyle iż na co dzień należy on do Nicoli Zalewskiego. Pomocnik Atalanty pauzował wtedy za kartki i nie był w kadrze meczowej, więc numer był wolny. We wtorek Zalewski wraca do składu — i naturalnie odbiera swój trykot.
Pietuszewski przejmie za to numer 15, który w meczu z Albanią nosił Arkadiusz Pyrka. Obrońca FC Sankt Pauli tym razem znalazł się poza kadrą meczową i odesłano go na trybuny. Przepisy są jednoznaczne — zawodnicy w kadrze meczowej muszą mieć numery od 1 do 23, więc numer 77, z którym skrzydłowy FC Porto gra na co dzień w klubie, nie wchodzi w rachubę.
Na razie ławka, ale…
Wszystko wskazuje na to, iż Pietuszewski znów zacznie mecz jako rezerwowy. Urban konsekwentnie zarządza debiutantem z głową — i trudno się dziwić, biorąc pod uwagę wagę spotkania. jeżeli jednak będzie potrzeba, 17-latek jest gotowy wejść na murawę i namieszać w szwedzkiej obronie. Na to właśnie czeka cała Polska.
Mecz Szwecja–Polska dziś o godz. 20:45. Stawką jest awans na mundial.

4 godzin temu















