Była 51. minuta finału Ligi Konferencji: Crystal Palace - Rayo Vallecano. Właśnie dopiero wtedy był pierwszy celny strzał! Od razu zakończył się golem. Adam Wharton strzelił mocno lewą nogą z 20 metrów, piłkę odbił przed siebie bramkarz Augusto Batalia, a Jean-Philippe Mateta z sześciu metrów strzałem pod poprzeczkę, skutecznie dobił. Piłkarze Crystal Palace prowadzili 1:0.
REKLAMA
Zobacz wideo Karol Czubak powołany do reprezentacji? Żelazny: Niestety kompletnie się odbił od tej ligi i nie dał rady
Na początku meczu na stadionie Red Bull Arena w Lipsku kilka się działo ciekawego. Na pierwszy celny strzał na bramkę kibice musieli czekać aż do 52. minuty! W pierwszej połowie obie drużyny oddały w sumie tylko sześć strzałów. Brakowało jednak nie tylko strzałów, ale też dogodnych okazji do zdobycia gola.
Jedyna 100 proc. sytuacja była dopiero w drugiej minucie doliczonego czasu gry. Wtedy Tyrick Mitchell strzelił głową z zaledwie pięciu metrów, ale nie trafił w bramkę. Po tym pudle piłkarz aż złapał się za głowę, nie dowierzając, iż mógł zmarnować tak dobrą okazję.
- Widać, jak te drużyny są poukładane taktycznie, ale myślę, iż coś się wydarzy w tej drugiej połowie - mówił w studiu Polsatu Sport dziennikarz Roman Kołtoń.
Kibice liczący na gole mogli pocieszać się statystykami. W każdym z ośmiu ostatnich meczów Crystal Palace padał gol. Rayo Vallecano miało jeszcze lepsze liczby, bo w ostatnich 31 spotkaniach z udziałem tej drużyny padła przynajmniej jedna bramka.
Druga połowa wynagrodziła kibicom słabszą pierwszą część. Wreszcie mecz stał na wysokim poziomie i gwałtownie padł gol, którego opisaliśmy na początku tekstu.
Pięć minut po tym trafieniu Yeremy Pino z rzutu wolnego z 25 metrów trafił w... oba słupki, a dobitka z bliska też wylądowała na słupku. Po chwili po świetnej kontrze Batalia kapitalnie obronił strzał Matety z ośmiu metrów.
Rayo Vallecano jedyną bardzo dobrą okazję na wyrównanie miało w 68. minucie. Właśnie wtedy po zespołowej akcji Alemao strzelał z trzech metrów z trudnej pozycji z kąta, ale trafił w boczną siatkę. Potem Hiszpanie próbowali, ale bili głową w mur (w całym meczu oddali tylko jeden celny strzał, przy trzech rywali), nie potrafili oszukać obrony Anglików. Nie pomogło też pięć zmian przeprowadzonych przez trenera Pereza. Crystal Palace mądrze się bronił, próbował kontrataków, ale robił to bardzo niedokładnie i często takie próby kończyły się stratami. W piątej minucie doliczonego czasu gry piłkę na nodze miał na 18 metrze Alemao, ale uderzył źle, obok słupka.
Ostatecznie Crystal Palace wygrał 1:0 i sięgnął po pierwsze w historii klubu europejskie trofeum.
Zobacz także: Trzęsienie ziemi w Realu Madryt. Takiej sytuacji nie było od 22 lat
W poprzednich edycjach w Lidze Konferencji triumfowały: Chelsea, Olympiakos Pireus, West Ham United oraz AS Roma.
Finał Ligi Konferencji: Crystal Palace - Rayo Vallecano 1:0 (0:0)
Bramki: Mateta (51.)
Crystal Palace: Henderson - Riad Ż, Lacroix, Canvot - Munoz, Wharton Ż, Kamada, Mitchell - Sarr, Mateta (76. Larsen), Pino Ż (80. Guessand).
Rayo: Batalla - Ratiu, Ciss Ż, Lejeune, Chavarria - Lopez Ż (63. Diaz), Valentin (63. Mendy Ż) - de Frutos (70. Camello), Palazon Ż (77. Akhomach), Garcia Ż (70. Pacha Ż) - Alemao.
Sędziował: Maurizio Mariani (Włochy).

4 dni temu















