Josh Hokit chce, by mistrza pozbawiono pasa, a on sam mógł powalczyć o wakujący tytuł. Niepokonany Amerykanin zdradza swoje plany na najbliższą przyszłość. Josh Hokit (10-0) wdarł się do najlepszej organizacji na świecie nokautem już w pierwszej rundzie. Ofiarą padł wówczas Max Gimenis. Od tego momentu o Joshu zaczęto mówić coraz głośniej. Hokit należy do tego typu zawodników, którzy przyciągają do siebie ogromną uwagę. Show organizuje nie tylko w klatce, ale i poza nią. A na takich wojowników zawsze jest ogromny popyt w każdej organizacji.