Mateusz Żukowski wrócił do wspólnej pracy ze zmarłym Jackiem Magierą. Reprezentant Polski wskazał, co osłabiło Śląsk Wrocław po zdobyciu wicemistrzostwa kraju. Jednak krytycznej uwadze towarzyszyła obrona szkoleniowca przed decyzją o jego zwolnieniu.
Żukowski opowiedział o tym w wywiadzie udzielonym Łukaszowi Olkowiczowi dla „Przeglądu Sportowego Onet”. Piłkarz wspominał w niej między innymi sukces Śląska oraz późniejszy spadek z Ekstraklasy.
Jacek Magiera zmarł 10 kwietnia 2026 roku w wieku 49 lat. Dlatego wypowiedź Żukowskiego jest powrotem do ich współpracy sprzed śmierci trenera. Dotyczy decyzji podejmowanych po sezonie 2023/2024, gdy wrocławski klub próbował utrzymać się w ligowej czołówce.
Śląsk w okresie 2023/2024 zdobył 63 punkty i zakończył rozgrywki na drugim miejscu. Taki sam dorobek miała mistrzowska Jagiellonia Białystok. O tytule rozstrzygnęły jednak wyniki bezpośrednich spotkań. Tym samym Wrocławianie znaleźli się o krok od sukcesu znacznie większego niż samo miejsce na podium.
Natomiast kolejny sezon przyniósł ogromne rozczarowanie. Śląsk skończył go na 17. pozycji, zdobywając zaledwie 30 punktów. To oznaczało spadek o 15 miejsc i dorobek mniejszy o 33 punkty. Z drużyny walczącej o mistrzostwo stał się więc zespołem opuszczającym Ekstraklasę.
Żukowski wskazuje na odejścia ważnych piłkarzy
Według Żukowskiego jednym z problemów były zmiany personalne po srebrnym medalu. Z klubu odeszli Martin Konczkowski, Patryk Janasik i Patrick Olsen. Piłkarz podkreśla, iż ich znaczenie wykraczało poza występy na boisku. Co więcej, Konczkowski chciał zostać, choćby bez pewności regularnej gry.
„Trochę zburzył to, co było naszą siłą w wicemistrzowskim sezonie”, wspominał Żukowski w rozmowie z Olkowiczem.
Chodziło przede wszystkim o relacje w drużynie. Żukowski wspomina grupę bez wewnętrznych podziałów, której zawodnicy wzajemnie się mobilizowali. Choć docenia ich umiejętności, uważa, iż osiągnięty wynik przewyższał potencjał kadry. Dlatego odejście doświadczonych postaci miało dla niego szczególną wagę.
Żukowski uważa, iż Magiera zasłużył na więcej czasu
Jednak Żukowski nie uważa, iż rozwiązaniem było pożegnanie trenera. Jego zdaniem Magiera zasłużył wcześniejszą pracą na czas przynajmniej do końca rundy jesiennej. Zaznacza też, iż zawodnicy bardzo źle przyjęli jego odejście.
Po zakończeniu pracy we Wrocławiu Magiera dołączył do sztabu reprezentacji Polski. Od lipca 2025 roku był drugim trenerem kadry prowadzonej przez Jana Urbana. Pełnił tę funkcję aż do śmierci.
Natomiast wspomnienie Żukowskiego pokazuje dwa aspekty ich wspólnej historii. Piłkarz dostrzegał koszt zmian w szatni, ale jednocześnie zachował przekonanie, iż szkoleniowiec powinien dostać więcej czasu w wyjście z kryzysu.

1 dzień temu















