Można długo wyliczać, jak wiele kontrowersyjnych decyzji podjęto podczas spotkania w Zielonej Górze. Zaliczyć można do nich m.in. kwestię bandy, która spowodowała przerwanie biegu i powtórkę, dopuszczenie do startu Oskara Palucha mimo upływu regulaminowych dwóch minut czy brak drugiego ostrzeżenia dla Przemysława Pawlickiego, co powinno przecież skutkować wykluczeniem. Co się jednak odwlecze, to nie uciecze – w swoim kolejnym biegu Polak otrzymał drugie ostrzeżenie. Problem w tym, iż tym razem stał pod taśmą nieruchomo. kilka jest osób, które po obejrzeniu wczorajszego starcia nie mają poważnych wątpliwości co do trafności podejmowanych przez arbitra decyzji.
Żużel. Sędzia chciał być bohaterem? Komarnicki domaga się skargi po Falubaz-Stal!
Żużel. Babole sędziego i burdy w Zielonej Górze! Derby dla Falubazu! (RELACJA)
Żużel. Prezydent reaguje na dantejskie sceny! Sprawdzi ochronę na Falubazie!
Wiele wskazuje na to, iż podobne wątpliwości ma sama Ekstraliga, ponieważ w najnowszej obsadzie sędziowskiej nazwisko Michała Sasienia się nie znalazło. Na cztery spotkania PGE Ekstraligi wydelegowano tym razem zaledwie dwóch sędziów. Krzysztof Meyze posędziuje rewanżowe derby, a dwa dni później uda się do Lublina. Pozostałe dwa spotkania (Leszno – Wrocław oraz Grudziądz – Częstochowa) weźmie z kolei na swoje barki Bartosz Ignaszewski.

2 dni temu















