Żużel. Dał złoto Falubazowi. Zielona Góra go pokochała. Kończy 55 lat

3 tygodni temu

Gunnestad przekonał do siebie Zbigniewa Morawskiego. Słynny były właściciel zielonogórskiego klubu był zachwycony postawą zawodnika na treningach. gwałtownie zaproponował mu kontrakt, choć z pewnością nie spodziewał się, iż będzie to aż taki „strzał w dziesiątkę”.

W sezonie 1991 w Morawskim byli tacy zawodnicy jak Andrzej Huszcza, Jimmy Nielsen czy Jarosław Szymkowiak, ale to właśnie dzisiejszy solenizant okazał się najskuteczniejszy z nich. Norweg wziął udział w 12 meczach i zdobywał średnio 2,491 punktu na bieg. Skuteczniejszy w całych rozgrywkach okazał się tylko Hans Nielsen. Morawski Zielona Góra zakończył zmagania z liczbą 21 punktów, a podium DMP uzupełniły Motor Lublin i Apator Toruń.

Żużel. Góry i narty zamiast rowerów. Tak szykuje się Sparta pod wodzą Protasiewicza! – PoBandzie – Portal Sportowy

Żużel. Trener Stali zabiera głos! Paluch o Holderze, torze i startach syna (WYWIAD) – PoBandzie – Portal Sportowy

Następny sezon nie był dla Gunnestada aż tak rewelacyjny, ale wciąż punktował on bardzo solidnie. Tym razem udało mu się wykręcić średnią 2,164 punktu na bieg. Zielonogórzanie natomiast skończyli rozgrywki zaraz za podium. Tytuł mistrzowski powędrował do Polonii Bydgoszcz, a z medali cieszyli się też gorzowianie i torunianie.

Po 1992 roku wylądował w składzie mistrzów z Bydgoszczy, jednak nie było mu dane zbyt wiele razy wyjechać do rywalizacji. W całym sezonie odjechał jedynie trzy biegi i w każdym z nich dojeżdżał na trzecim miejscu.

Żużel. Cała siła w Brady’ego Kurtza! Wielki sponsor podjął istotną decyzję – PoBandzie – Portal Sportowy

Żużel. Oto strój Sajfutdinowa! Tak będzie śmigał w okresie 2026 – PoBandzie – Portal Sportowy

Gunnestad wrócił do polskiej ligi dopiero w 2000 roku. Wtedy z jego usług skorzystała pierwszoligowa rybnicka ekipa. Szczególnie dobry w jego wykonaniu był pierwszy sezon. Zawodnik znów seryjnie wygrywał wyścigi i zakończył zmagania ze średnią 2,2. Ostatnim przystankiem w polskiej przygodzie żużlowca z Drammen był Ostrów Wielkopolski. W barwach Ostrovii ścigał się jednak bardzo rzadko. Przez cały rok stanął pod taśmą w lidze 9 razy.

Mówiąc o sukcesach indywidualnych Norwega nie sposób nie wrócić do 1991 roku. Wtedy na torze w Poznaniu wraz z Einarem Kyllingstadem sięgnął po brąz w Mistrzostwach Świata Par. Złoto trafiło do Duńczyków, a srebro do Szwedów. W karierze Gunnestada były też epizody w cyklu Grand Prix. Łącznie w tych zawodach wystąpił pięć razy. Najlepiej z pewnością wspomina turniej w Vojens z 1995 roku, kiedy zdobył dziewięć oczek.

Norweg zdecydował się na całkowitą rozłąkę z żużlem po tym jak kariery zakończyli jego dwaj synowie. Od tamtej pory zawody śledzi rzadko. Jego głównym zajęciem jest teraz praca na rodzinnej farmie.

fot. śp. Mirosław Wieczorkiewicz

Idź do oryginalnego materiału