Początek zawodów nie należał jednak do Andersa Thomsena. Po dwóch pierwszych wyścigach Duńczyk miał na swoim koncie zaledwie dwa punkty. Był tym samym bliski przerwania nieprawdopodobnej serii – w każdym dotychczasowym meczu sezonu notował bowiem dwucyfrową zdobycz. Lidera gości uratowała zmiana motocykla, po której znów spisywał się fenomenalnie i trzymał swoją drużynę przy życiu.
– Zmieniłem motocykl. Pierwszy, którego zwykle używam na tym torze i w kilku innych miejscach, nie spisywał się najlepiej. Przesiadłem się więc na rezerwowy sprzęt, co okazało się absolutnie lepszym wyborem. W ostatnim starcie znów jednak trochę pogubiłem się w ustawieniach – przyznał Thomsen po zawodach.
Żużel. Dudek słaniał się na nogach! Pokazali film z Narodowego! (WIDEO) – PoBandzie – Portal Sportowy
Żużel. Fotel prawdy X. C**** z Gorzowa, obsr*** zbroja i tajemniczy transfer (PRZEGLĄD X) – PoBandzie – Portal Sportowy
Były to wyjątkowe derby, ponieważ liczba kontrowersyjnych decyzji przerosła najśmielsze oczekiwania. Gorąco było również na trybunach – musiała wkraczać ochrona i kilka brakowało, aby przerwa trwała na tyle długo, iż Stali należałby się walkower. Na szczęście obie drużyny dokończyły rywalizację sportowo, na torze.
– Atmosfera na trybunach była naprawdę świetna. Myślę, iż mieliśmy trochę pecha przy niektórych powtórkach i wykluczeniach. Mimo to było niesamowicie i uważam, iż możemy być zadowoleni z faktu, iż przegraliśmy tylko sześcioma punktami. Wiem, iż kiedy w piątek przystąpimy do rewanżu w Gorzowie, będziemy walczyć ze wszystkich sił – powiedział Thomsen, a dopytywany przyznał, iż zespół z Zielonej Góry miał masę szczęścia w niedzielny wieczór.
Żużel. Lindgren za Fricke’a to dobry pomysł? Komentuje najważniejszy transfer GKM!
Żużel. Awans do Metalkasu już rozstrzygnięty? W Gdańsku do jednego nie dopuszczą!
Piotr Paluch miał spore zastrzeżenia odnośnie stanu zielonogórskiej nawierzchni. choćby dla postronnego kibica, który oglądał starcie tych drużyn sprzed dwóch tygodni, różnica w ścieżkach, jakimi podróżowali żużlowcy, była gigantyczna. Byliśmy świadkami kilku upadków, ponieważ najszybsza linia znajdowała się przy samej bandzie, a tam w każdym wyścigu chciało dostać się aż czterech zawodników. Duńczyk podszedł jednak do tematu znacznie spokojniej.
– Nie mogę powiedzieć, iż z torem było coś ewidentnie źle, ale różnił się całkowicie od tego, co zastaliśmy tutaj ostatnim razem. Był bardzo śliski przy krawężniku, a po zewnętrznej, tuż pod samą bandą, nawierzchnia zrobiła się trochę kamienista. jeżeli o mnie chodzi, było tam nieco niebezpiecznie. Poza tym jednak z torem wszystko było w porządku – ocenił Thomsen.
Żużel. Sasień urządził festiwal baboli?! Sędzia wyjaśnia kontrowersje z Falubaz – Stal! (ANALIZA)
Żużel. Prezydent reaguje na dantejskie sceny! Sprawdzi ochronę na Falubazie!
Gezet Stal Gorzów podczas tegorocznej kampanii PGE Ekstraligi nie przestaje zaskakiwać. choćby bez Jacka Holdera i możliwości skorzystania z przepisu o zastępstwie zawodnika, młodzi i gniewni zawodnicy wsparci doświadczonym liderem są mieszanką wybuchową, która na domowym owalu potrafiła bez problemu rozbić choćby mistrza Polski. Biorąc pod uwagę fakt, iż po fazie zasadniczej Gorzowianie byli wyżej w tabeli od swoich derbowych rywali, do utrzymania w lidze wystarczy im w rewanżu zdobycie zaledwie 48 punktów.
– Uważam, iż sześć punktów to nie jest duża różnica. Wszystko będzie dobrze – uspokaja kibiców Thomsen. Dopytywany o to, czy w takim razie na domowym torze to Stal jest faworytem, skwitował krótko: – Muszę w to po prostu wierzyć, ale jestem też absolutnie pewny, iż u siebie możemy ich pokonać – podsumował.

1 dzień temu















