Kwestia problemów finansowych w klubie z Zielonej Góry nie jest tajemnicą. Realizowany jest plan, który ma odbudować stabilność i nie należy spodziewać się w najbliższej przyszłości nowych gwiazd w Stelmet Falubazie. Pozostaje jednak kwestia spłaty obecnych zawodników, którzy czekają na swoje wypłaty.
– Ja myślę, iż te pieniądze, których brakuje w najbliższym czasie, pewnie do kasy klubowej spłyną i te zaległości będą uregulowane. Mówiło się o jednym zawodniku, który obraził się, iż od kilku spotkań nie ma uregulowanych płatności, prawda? No a co pozostali? Nie znamy sytuacji z płatnościami wobec innych zawodników zielonogórskiej drużyny. Zawsze to jeden niepokojący sygnał odnośnie zaległości, no a przecież te miliony to jest kupa kasy. To jest ogromna kwota – mówi Jan Krzystyniak.
Żużel. Sasień urządził festiwal baboli?! Sędzia wyjaśnia kontrowersje z Falubaz – Stal! (ANALIZA)
Żużel. Ujawniono rozmowę Zmarzlik – Michelsen! O co były pretensje? (WIDEO)
Przed startem rozgrywek otwarcie mówiono o planach, które zakładały walkę o mistrzostwo w najbliższych latach. Wysokie kontrakty gwiazd nie przełożyły się jednak na wyniki, a w dodatku Stelmet Falubaz z pewnością nie będzie zwycięzcą tegorocznej giełdy transferowej. Były żużlowiec drużyny z Winnego Grodu zdecydowanie nie jest zadowolony z wcześniejszych decyzji klubu.
– Teraz tak tylko się pocieszam, iż to tylko zaległości wobec jednego zawodnika, a nie pozostałych, bo o ile pozostali zawodnicy mieliby również jakieś zaległości w klubie, no to ta kwota rosłaby do większych rozmiarów. Przecież wiemy, iż zdobycze punktowe w przeciągu całego sezonu tego zawodnika nie były aż takie astronomiczne. Każdy się zastanawia, jakie to są płatności za punkt, za kontrakty, no ale to już w przeszłości to przerabialiśmy. Przeżywaliśmy w wielu innych klubach, jakie to są ogromne stawki zaległości dla tych zawodników, no a najsmutniejsze jest to, iż dany zawodnik nie robił wielu punktów, a kwoty zaległe są kosmiczne. I to jest tutaj zastanawiające, gdzie to wszystko zmierza – skomentował Krzystyniak.
Żużel. Pawlicki wykluczony, a się… nie ruszał?! „Nie wiem za co”
Żużel. Fala krytyki po fatalnym występie. Padły przeprosiny
Nasz rozmówca zaznacza, iż jest zaniepokojony ogólnym stanem polskich klubów. Liczy, iż władze Ekstraligi przestaną dawać masowo taryfy ulgowe, by uniknąć podobnych sytuacji w przyszłości.
– Nie tylko o Zielonej Górze, ale o innych klubach również słyszeliśmy. No pewnie na czysto do tej pory nie wyszła Gorzowska Stal. Ja już na ten temat wypowiadałem się wielokrotnie w przeszłości, iż jednak te pobłażania władz rządzących polskim żużlem są zawsze i pewnie te pobłażania pozwalają na to, iż te zaległości są coraz większe i kosmiczne. Prezes Ekstraligi zapowiada, iż w tym roku mocniej się przyjrzą tym sprawom finansowym i na przyszły rok takich niespodzianek nie będzie. Trzymam tego Pana za słowo – zakończył.

2 dni temu















