Żużel. Kurtz show we Wrocławiu! Falubaz kolejny raz bez szans! (RELACJA)

10 miesięcy temu

Pogrom na Olimpijskim! Drugą kolejkę PGE Ekstraligi zamknęło spotkanie BETARD Sparty Wrocław przeciwko Stelmet Falubazowi Zielonej Górze. Gospodarze znokautowali zielonogórzan aż 60:30. Najlepszym ogniwem zespołu przegranych okazał się Leon Madsen, zdobywszy 9 punktów i bonus. W szeregach Sparty aż czterech zawodników zaliczyło dwucyfrówki – Łaguta (12+1), Kurtz (14+1), Kowalski (12+1) oraz Bewley (9+2).

Spartanie otworzyli spotkanie z przytupem, podwójną wygraną przeciwko duetowi Pawlicki-Jensen. W biegu juniorskim Falubaz wyszedł na 5:1. Na ich nieszczęście, motor Damiana Ratajczaka zdefektował. Ostatecznie bieg drugi na remis. Madsen ruszył się na starcie w biegu 3., jednak sam się ukarał. Umożliwiło to wrocławianom pokazową jazdę parą i kolejną podwójną wygraną. Do biegu czwartego podchodziliśmy aż trzy razy. Pierw, bieg przerwano w związku z upadkiem Hurysza na trzecim okrążeniu, przy walce z Kowolikiem o jeden punkt. W powtórce start wygrał Hampel. gwałtownie uporał się z nim Kurtz, Kowolik jednak nie dał rady nawiązać walki z bardziej doświadczonym rywalem. Po biegu, sędzia zadecydował o ponownej powtórce biegu, gdyż stojak od taśmy przeszkodził w płynnym starcie. Wynik pozostał jednak bez zmian. Po pierwszej serii startów prowadzenie gospodarzy wynosiło aż dziesięć „oczek” – 17:7.

Doskonały start Kowalskiego do biegu 5. Hampel dwoił się i troił, by dogonić młodego zawodnika Sparty. Ostatecznie zamiast walki z Kowalskim, przyszło mu bronić się przed Bewleyem. W biegu szóstym Leon Madsen zastąpił Michała Curzytka. Falubaz wyjechał na podwójne prowadzenie, które dowieźli ze znaczącą przewagą. Bieg później role się odwróciły i to gospodarze dowieźli pięć punktów. Leon Madsen pozostawał w kontakcie z Kurtzem, ale nie był w stanie nawiązać z nim walki. Po dwóch seriach, wynik spotkania wynosił 27:15.

Po równaniu toru doskonale wystartował Jarosław Hampel. Zielonogórzanin pomknął po trójkę. Jensen zdołał uporać się z Kowolikiem. Łaguta ostro potraktował Curzytka na pierwszym łuku, przez co ten spadł na ostatnią pozycję. Łaguta i Przemysław Pawlicki walczyli o drugą pozycję, która ostatecznie przypadła zielonogórzaninowi. Wszystko to za plecami fenomenalnego tego wieczoru Brady’ego Kurtza. W biegu 10. ponownie start należał do gospodarzy. Leon Madsen napędził się na prostej i zdołał rozdzielić parę Spartan. Po dziesięciu biegach, stan spotkania wynosił 37:23.

Do biegu 11. najlepiej wyszli zielonogórzanie. Łaguta gwałtownie przebił się na pierwszą pozycję. Co więcej, Bewley stopniowo pokonywał pierw Pawlickiego, potem Hampela – i z 1:5 wyszło 5:1 dla Spartan. W gonitwie 12. w miejsce Michała Curzytka wyjechał Jarosław Hampel. Atomowy start Kowalskiego. Krawczyk dojechał do kolegi z zespołu. Zielonogórzanie choćby nie myśleli o atakowaniu młodziutkiej pary gospodarzy. Po kolejnej podwójnej wygranej, Spartanie zapewnili sobie wygraną – 47:25. Leon Madsen wygrał start ostatniego biegu przed nominowanymi. Kurtz atakował Madsena, a Jensen – Janowskiego. Ostatecznie obaj zawodnicy Wrocławia uporali się ze swoimi rywalami, przywożąc 4:2. Przed dwoma ostatnimi biegami, przewaga gospodarzy wynosiła aż dwadzieścia cztery punkty.

W biegu 14. wystartowali Przemysław Pawlicki i Damian Ratajczak oraz Artiom Łaguta i Daniel Bewley. Najlepiej wystartował Przemek Pawlicki. Już na wejściu w drugie okrążenie Łaguta był na prowadzeniu. Rosjanin odjechał reszcie stawki na kosmiczną odległość. Bewley walczył o drugie miejsce. Przyszło mu jednak toczyć walkę o jeden punkt z Ratajczakiem – walkę, którą wygrał o mały włos. Po raz kolejny, bezbłędny start Kowalskiego. Dojechał do niego Kurtz. Kowalski był blisko utraty pozycji na rzecz Madsena. Jak dobrze zaczęli, tak dobrze skończyli – kolejne 5:1, i koniec

Betard Sparta Wrocław – Stelmet Falubaz Zielona Góra

Wrocław: Artiom Łaguta 12+1 (2*,3,1,3,3), Brady Kurtz 14+1(3, 2*, 3, 3,3), Bartłomiej Kowalski 13 (3,3,1,3,3), Daniel Bewley 9+1(2,1,3,2*,1), Maciej Janowski 7 (3,1,2,1), Marcel Kowolik 2 (1,1,0), Jakub Krawczyk 4+1 (2,0,2*)

Zielona Góra: Przemysław Pawlicki 8 (1,3,2,0,2), Michał Curzytek 0 (0,-,0,-), Rasmus Jensen 1 (0,0,1,0), Jarosław Hampel 8 (2,2,3,1,0,0), Leon Madsen 9+1 (1,2*,1,2,2,1), Oskar Hurysz 3 (3,w,0), Damian Ratajczak (d,0,1,0)

Bieg po biegu:

1. KOWALSKI, Łaguta, Pawlicki, Jensen 5:1

2. HURYSZ, Krawczyk, Kowolik, Ratajczak 3:3 (8:4)

3. JANOWSKI, Bewley, Madsen, Curzytek 5:1 (13:5)

4. KURTZ, Hampel, Kowolik, Hurysz (w) 4:2 (17:7)

5. KOWALSKI, Hampel, Bewley, Jensen 4:2 (21:9)

6. PAWLICKI, MADSEN, Janowski, Krawczyk 1:5 (22:14)

7. ŁAGUTA, Kurtz, Madsen, Ratajczak 5:1 (27:15)

8. HAMPEL, Janowski, Jensen, Kowolik 2:4 (29:19)

9. KURTZ, Pawlicki, Łaguta, Curzytek 4:2 (33:21)

10. BEWLEY, Madsen, Kowalski, Hurysz 4:2 (37:23)

11. ŁAGUTA, Bewley, Hampel, Pawlicki 5:1 (42:24)

12. KOWALSKI, Krawczyk, Ratajczak, Hampel 5:1 (47:25)

13. KURTZ, Madsen, Janowski, Jensen 4:2 (51:27)

14. ŁAGUTA, Pawlicki, Bewley, Ratajczak 4:2 (55:29)

15. KURTZ, Kowalski, Madsen, Hampel 5:1 60:30

Idź do oryginalnego materiału