Wszystkie kontrowersje z meczu Stelmet Falubaz Zielona Góra – Gezet Stal Gorzów rozłożyliśmy na czynniki pierwsze TUTAJ. To samo w Kolegium Żużlowym zrobił Leszek Demski. Szef sędziów przyznał, iż sędzia popełnił w tym spotkaniu dwa błędy odnośnie do sytuacji na starcie z Przemysławem Pawlickim. Resztę decyzji uznał za słuszne, zwracając także uwagę na hejt, który spadł na arbitra zawodów.
Żużel. Sasień urządził festiwal baboli?! Sędzia wyjaśnia kontrowersje z Falubaz – Stal! (ANALIZA) – PoBandzie – Portal Sportowy
Żużel. Sędzia sprzyjał Falubazowi?! Zawodnik Stali mówi bez ogródek – PoBandzie – Portal Sportowy
Największym echem odbija się teraz pierwsza omawiana sytuacja, czyli ta dotycząca braku wykluczenia Oskara Palucha. Młodzieżowiec Gezet Stali przejechał przez murawę, zatrzymał się przez okablowanie i dojeżdżał na start gdy na zegarze wystawionym na murawie widniało 0.
– Zawodnik wymienia motocykl, do czego ma oczywiście prawo. Jedzie przez murawę, za co nie ma wykluczenia, czy też nie może być wykluczenia. W tym momencie wjeżdża w kable, które gdzieś tam są w rejonie maszyny startowej. Mamy 10 sekund. Zgodnie z regulaminem torów, wszystkie kable znajdujące się na murawie powinny być pospinane i uporządkowane w kolorze i tak dalej. One nie były uporządkowane. Wjechał w nie zawodnik, ale pomijamy, zaryzykował, wjechał przez murawę i się zaplątał – tłumaczy Leszek Demski.
Żużel. Demski apeluje! Groźby pod adresem… Michała Sasienia! – PoBandzie – Portal Sportowy
Żużel. Rusiecki wróci za stery Unii Leszno? Mówi wprost! – PoBandzie – Portal Sportowy
– Co jest dalej? Bieg nie pojechał od razu, bo brama do parku maszyn nie była zamknięta, czyli procedura była wstrzymana. O tym nikt nie mówi! Dlaczego tego nikt nie widzi? W tym momencie zawodnik był na polu startowym. Proszę, 4 sekundy zawodnik jest na polu startowym – dodaje
Następnie redaktorzy Canal Plus dopytywali o to na który zegar należy patrzeć. Ten na murawie wskazywał 0, a telewizyjny 0:04.
– Krótko mówiąc, tor jest zajęty. W tym momencie zawodnik ma prawo cofnąć się od taśmy, postawić motocykl na haku dopóki brama nie będzie zamknięta. Brama jest otwarta, procedura jest wstrzymana – opisywał Leszek Demski i dodawał, iż sędzia zachował się w tej sytuacji zdroworozsądkowo.
Te wypowiedzi mocno zdziwiły Remigiusza Substyka. Były sędzia i w tej chwili ekspert żużlowy wskazuje na konkretne punkty regulaminu, które rzucają inne światło na sytuację.
– Żeby tę konkretną sytuację wyjaśnić należy posłużyć się artykułem 68 Regulaminu Zawodów Motocyklowych na Torach Żużlowych, który to w sposób dość dokładny i czytelny opisuje procedurę pojazdu zawodników na start. W tym przypadku najważniejsze będą punkty 2, 3, 4 oraz 5 wspomnianego artykułu, które mają następujące brzmienie:

– Co z tego wynika? Po pierwsze, Oskar Paluch powinien poruszać się po torze, a sam przejazd przez murawę jest niezgodny z regulaminem. Faktem jest, iż za to uchybienie nie jest przewidziane wykluczenie zawodnika, a powinien on być jedynie upomniany. Zawodnik ma dwie minuty, żeby się ustawić i być gotowym do startu. o ile na zegarze jest 0, a zawodnika tam nie ma, albo nie jest gotowy, to jest wykluczony. Chyba, iż wcześniej sędzia przerwał procedurę podjazdu na start tj. wyłączył czas dwóch minut. Może się tak wydarzyć o ile np. ulewnie zacznie padać czy kibice odpalą race itp. – komentuje Remigiusz Substyk.
– jeżeli zawodnicy są ustawieni i gotowi do startu, to sędzia w tym momencie podejmuje decyzję o rozpoczęciu procedury startowej. Z różnych względów, jak otwarta brama, powietrze uchodzące z bandy czy brak lekarza zawodów na murawie, sędzia może wstrzymać procedurę, ale obowiązkiem zawodników jest pozostanie na polach startowych. Dopiero o ile problem jest poważny, to może on pozwolić zawodnikom opuścić pola startowe i wznowić procedurę podjazdu na start z kolejnymi dwoma minutami po usunięciu przyczyny przerwania wcześniejszej procedury. W tym przypadku Oskar Paluch po prostu nie zdążył na start, a procedura podjazdu na start nie została przez sędziego przerwana, więc powinien zostać bezwzględnie wykluczony. To, co mówi Leszek Demski to kuriozum – albo nie zna on regulaminu, albo wprowadza kibiców w błąd. choćby na praktykę sędziowską nie przyjmie się takiego kogoś, kto tego punktu regulaminu nie zna, bądź nie rozumie – dodaje.
Kolejną kwestią jest najgłośniejsza sytuacja z niedzielnego meczu, czyli przerwanie biegu przez zwisającą reklamę. Przy wyniku 5:1 dla Gezet Stali, na trzecim okrążeniu, wyścig został przerwany.
– Szef sędziów twierdzi, iż bieg nie mógł być zaliczony choćby na czwartym okrążeniu, bo chodziło tu o kwestie bezpieczeństwa. To jest nieprawda. Tę sytuację z kolei reguluje artykuł 76, punkty 2 i 3:

– Zgodnie zapisem tego artykułu, przerwanie biegu z jakiejkolwiek przyczyny na ostatnim okrążeniu skutkuje zaliczeniem rezultatów, a w przypadku konieczności wykluczenia któregoś z zawodników kolejność jest ustalona na podstawie artykułu 92 – podsumowuje Remigiusz Substyk.
Jak widać, temat meczu derbowego w Zielonej Górze wciąż jest gorący. Co ciekawe, dotarły do nas informacje, iż obecni sędziowie są również mocno zdziwieni interpretacją regulaminu przez szefa sędziów. Pozostaje liczyć na to, iż znacznie mniej kontrowersji przysporzy starcie rewanżowe, które odbędzie się już w piątek na Stadionie im. Edwarda Jancarza.

12 godzin temu















