Ostrowianie przed sezonem 2022 nie mieli wielu opcji na rynku transferowym, przez co zdecydowanie odstawali od pozostałych zespołów. Zakończyło się to kompletną klęską i mimo pojedynczych przebłysków niektórych zawodników ówczesny beniaminek zakończył rozgrywki bez punktów ligowych i z bilansem -259.
Żużel. Co się dzieje z Kurtzem? Protasiewicz jasno o liderze i Kowalskim. Była zmiana tunera!
Żużel. Woffinden ma na pieńku z kibicami Stali! Gesty i wulgaryzmy! (WIDEO)
Trenerem Ostrovii był wtedy Mariusz Staszewski, który teraz prowadzi Krono-Plast Włókniarz. Przed sezonem 2026 nie brakowało więc porównań, a szkoleniowiec zdążył otrzymać kilka pytań na ten temat. O ile na początku widać jeszcze było nadzieję na kilka niespodzianek, tak kolejne wysokie porażki choćby na domowym obiekcie sprawiają, iż w Częstochowie powoli zaczynają rozkładać ręce.
– Muszą rozwiązać problem swojego toru, by był ich atutem. Tam muszą szukać punktów, bo na wyjeździe jest im w tym roku bardzo ciężko – skomentował Adrian Miedziński.
Żużel. Są pierwsze wieści ws. Lindgrena! Odpocznie od startów
Żużel. Znów zmiana terminu! Co ze stadionem w Lublinie?
Po 6. spotkaniach bilans małych punktów „Lwów” to -154. Utrzymując tempo, przebiją więc Ostrów z sezonu 2022. Czy Częstochowianie będą w stanie jeszcze sprawić niespodziankę?
– To jest sport, wszystko może się wydarzyć i może dostaną jakiegoś olśnienia. Realnie patrząc, to prezentują się najsłabiej i ich szanse są małe. Nie pozostało im nic do stracenia, więc muszą szukać. Sezon jest w trakcie i coś się może wydarzyć. Nie ulega jednak wątpliwości, iż są w trudnym położeniu – powiedział Adrian Miedziński.

1 tydzień temu















