Przed sezonem H. Skrzydlewska Orzeł Łódź wskazywany jako główny rywal Polonii Piła w walce o utrzymanie. Łodzianie jednak pokazali, iż byli najbardziej niedocenianą drużyną w rozgrywkach i mimo problemów na domowym torze, z dobrej strony pokazywali się na wyjazdach.
– Myślę, iż to był dobry sezon naszej drużyny. Czwarte miejsce jest niezłe, choć na pewno mierzyliśmy wyżej, bo była na to szansa. Niemniej jednak bardzo się cieszymy, iż znaleźliśmy się w pierwszej czwórce. Uważam, iż na to zasłużyliśmy, bo pokazaliśmy, iż jesteśmy zgraną, dobrą i waleczną drużyną – podsumował Szymon Szlauderbach dla klubowych mediów.
Żużel. Gdzie trafi Jasiński? Zawodnik uchylił rąbka tajemnicy
Żużel. Ważne wieści z Polonii Bydgoszcz! Jest rozstanie!
27-latek indywidualnie również może zaliczyć sezon do udanych. Sam jednak przyznaje, iż brakuje mu stabilizacji. Podobnie jak w poprzednich latach dobre mecze przeplatał słabszymi.
– Faktycznie czasem zdarzały mi się wpadki. Oczywiście bardzo bym tego nie chciał, bo wolałbym w każdym meczu solidnie punktować. Kilka spotkań mogło potoczyć inaczej, w paru mogłem się lepiej zachować i wtedy pewnie zdobywałbym po 10 punktów. To się nie udało z różnych powodów, których nie chciałbym teraz roztrząsać. Zapewniam, iż cały czas pracuję i staram się, aby ta stabilizacja była moją mocną stroną – mówi Szymon Szlauderbach.
Żużel. Wskoczył w ostatniej chwili i zdobył złoto! 37 lat temu zawodnik Kolejarza napisał historię!
Żużel. Zmarzlik nie pasuje do PRES Toruń?! Termiński wprost o wizji składu!
Zawodnik przyznał, iż łódzki tor nie należał do jego ulubionych. Potrzebował więc trochę czasu, by osiągać satysfakcjonujące wyniki.
– Drużyna faktycznie była zgrana. Gdy jeden zawodnik zawodził, to drugi wskakiwał w jego miejsce i robił wynik ponad stan. Nasz tor nie zawsze był dla mnie odpowiedni, ale w tym roku miałem na nim wiele treningów i zawodów, dzięki czemu polubiłem go i czułem się na nim doskonale – powiedział.

2 dni temu













