Przypomnijmy, iż uraz nerwów Jacka Holdera jest skutkiem bolesnego upadku we Wrocławiu podczas Speedway Grand Prix. Początkowo klub informował jedynie o złamanej ręce, jednak później okazało się, iż stan zawodnika jest znacznie poważniejszy. Mimo iż od wypadku minęły już ponad dwa miesiące, Australijczyk wciąż nie wznowił jazdy i wiele wskazuje na to, iż w tym roku już mu się to nie uda.
– jeżeli chodzi o złamania, wszystko goi się dobrze. Moja stopa, plecy, ręka – wszystko zostało zespolone blachami i z tym jest w porządku. w tej chwili zmagam się za to z problemami neurologicznymi. W tej chwili w zasadzie nie mogę ruszać dłonią, co zresztą niektórzy mogli zauważyć w mediach społecznościowych. Jest to dość przerażające – mówił lider na antenie British Speedway Network w połowie sierpnia.
Żużel. Czas na KSM? Komarnicki nie ma wątpliwości! – PoBandzie – Portal Sportowy
– Ręka nie wygląda najlepiej. Nerwy to ciężki temat, bo potrzebują sporo czasu, żeby się zregenerować, a nie zawsze się to udaje. Widzę jednak pozytywny scenariusz, w którym nerwy odbudują się do odpowiedniego poziomu. pozostało młodym człowiekiem i znajduje się pod profesjonalną opieką medyczną na światowym poziomie. W tym rok gotowy jednak nie będzie – skomentował Marek Towalski, legendarny zawodnik Stali, będący blisko klubu.
Tu trzeba spojrzeć prawdzie w oczy. Pytanie nie brzmi, kiedy Jack Holder wróci do żużla, tylko, czy w ogóle wróci… Bardzo źle to wygląda. Trzymaj się chłopaku 💛💙 pic.twitter.com/i6MNdJIpAy
— Siała (@SialaTV) August 15, 2026
Powoli do przodu 👀#Speedway pic.twitter.com/sQgPsLV548
— Piotr Kadłubek (@kornichprd) September 1, 2026
Żużel. Pawlicki wykluczony, a się… nie ruszał?! „Nie wiem za co” – PoBandzie – Portal Sportowy
Co z budową składu na 2027 rok?
Nie mając pewności, czy Holder wróci do pełnej sprawności po kontuzji ręki, Stal musi już teraz myśleć o budowie składu na kolejny sezon. Nie jest bowiem tajemnicą, iż kluby już w trakcie sezonu dogadują się z zawodnikami, a ci, którzy czekają z decyzjami do zakończenia rozgrywek, często zostają z „ochłapami”. Zdaniem Towalskiego zarząd powinien mieć jednak plan B na wypadek czarnego scenariusza.
– Nie możemy wykluczyć, iż medycyna się podda i nie uda mu się wrócić do zdrowia sprzed kontuzji. Budowanie składu wokół Holdera jest więc ryzykiem, ale mimo wszystko trzeba go zakontraktować. Zwłaszcza iż na początku sezonu Stali Gorzów będzie przysługiwało zastępstwo zawodnika. Zarząd powinien jednak mieć plan awaryjny na wszelki wypadek – podkreśla ekspert w rozmowie PoBandzie.
Warto dodać, iż w przyszłorocznym składzie Gezet Stali Gorzów mają znaleźć się wspomniany Holder, Anders Thomsen, Paweł Przedpełski oraz Oskar Paluch. Klub osiągnął także wstępne porozumienie z Przemysławem Pawlickim, a z wypożyczenia wróci Villads Nagel. Zespół opuści natomiast Mathias Pollestad, który ma zasilić szeregi Pres Toruń i powalczyć o miejsce z Norickiem Blödornem.
ZOBACZ TAKŻE:
Żużel. Rusiecki wróci za stery Unii Leszno? Mówi wprost! – PoBandzie – Portal Sportowy
Żużel. To odbiera euforia z żużla? Legenda apeluje o zmianę! – PoBandzie – Portal Sportowy

1 godzina temu















