Pierwsze rozdanie punktowe to mocne uderzenie ekipy trenera Patricka Hansena. Sebastian Szostak nadawał ton rywalizacji, a w jego ślady gwałtownie poszedł Jakub Miśkowiak. Max Fricke kilka wskórał, mimo iż wytrwale gonił ten duet. Bastian Pedersen, który zamknął tu stawkę, pojawił się na obiekcie przy Olsztyńskiej także chwilę później. W potyczce juniorskiej zabłysnął Alan Ciurzyński, który przeciął linię mety jako pierwszy. Debiutant w częstochowskich barwach Dimitri Buch ruszył obiecująco, ale sposób na niego znaleźli obaj rywale. W dwóch pozostałych wyjazdach na tor swoją moc pokazali już podopieczni podopieczni Roberta Kościechy. Maksym Drabik i srebrny medalista wczorajszego finału Drużynowego Pucharu Świata Michael Jepsen Jensen poradzili sobie lepiej w biegu trzecim. W kontakcie z nimi był Rohan Tungate, który na moment przedarł się na drugą lokatę, by stracić ją na rzecz Duńczyka. Wadim Tarasienko zwyciężył w czwartym starciu z dużą przewagą nad resztą stawki. Słabo poradził sobie z kolei ponownie Dimitri Buch. 11:13, dwupunktowe prowadzenie gości, to obraz tej rywalizacji po pierwszej serii.
Żużel. Michelsen zwraca się do Polaków! Szczere słowa po scysji ze Zmarzlikiem! – PoBandzie – Portal Sportowy
Żużel. Drabik się wściekł! Wielkie pretensje do rywala! – PoBandzie – Portal Sportowy
Jakub Miśkowiak zaliczył drugi udany wyjazd na tor – tak jak w inauguracji pierwszego fragmentu zawodów, przeciął linię mety jako pierwszy w biegu piątym. Wadim Tarasienko miał prawdopodobnie chrapkę na zwycięstwo, musiał jednak obejść się smakiem. Dwa następne biegi to triumfy zawodników z miasta ułanów: najpierw para Drabik-Fricke dowiozła do mety pełną pulę. Choć Australijczyk stracił na chwilę płynność jazdy i jego rodak Tungate zbliżył się do niego, wiele nie wskórał. Sebastian Szostak nie poradził sobie na starcie wyścigu siódmego, zostając za resztą stawki. Dobrze z kolei ruszył spod taśmy Jaimon Lidsey, ale zabiegi Jensena Jensena zmniejszyły jego zdobycz punktową. Na pokonanie 27-latka z Mildury apetyt miał też bratanek Nickiego Pedersena, tym razem się jednak nie udało. 17:25 to nie wskazanie zegara przy ul. Olsztyńskiej, a rezultat w symbolicznej połowie tego meczu.
Żużel. Gniezno zostaje w KLŻ! Diabły z Landshut zakończyły sezon Startu! (RELACJA) – PoBandzie – Portal Sportowy
Rohan Tungate zaliczył małą „reaktywację” w ósmej odsłonie zmagań, od razu zajmując pierwszą lokatę. Na moment za jego plecami znalazł się Dimitri Buch, jednak klasa Wadima Tarasienki wzięła górę. Młody Duńczyk i tak był wygrany, bo zdobył pierwszy, historyczny punkt w PGE Ekstralidze, mijając Kevina Małkiewicza. Max Fricke najlepiej zareagował na podniesienie zamka maszyny startowej w dziewiątym wyjeździe na tor. Maksym Drabik wywiózł pod bandę Jaimona Lidseya i obrał sobie za cel mknącego po dwa oczka Sebastiana Szostaka. Ruchomy cel oddalił się jednak. Do gigantycznej kontrowersji doszło w dziesiątej potyczce. Zanim do tego doszło, Jakub Miśkowiak wypychał Kevina Małkiewicza, ale po szerokiej napędził się „MJJ”, zajmując pierwsze miejsce. Poruszając się przy krawężniku, Rohan Tungate najechał na wewnętrzną linię toru, a po chwili zapoznał się z nawierzchnią tego obiektu. Podniósł się jednak dość szybko, co sędzia Arkadiusz Kalwasiński uznał za upadek taktyczny i wlepił 36-latkowi z Kurri Kurri czerwoną kartkę. Dlatego też i w trzynastym starciu gospodarze mieli jechać w osłabieniu. W drugiej wersji Jakub Miśkowiak stał się ofiarą ataku ze strony Jepsena Jensena, który pozbawił go trzech punktów. Jedno oczko bezpiecznie dowiózł zamykający stawkę Kevin Małkiewicz, a więc 4:2 dla „Gołębi”. Te prowadziły po 2/3 zawodów już dziesięcioma punktami-35:25.
Sztab szkoleniowy Częstochowian zdecydował, iż w jedenastym biegu Pawła Cabana zastąpi jako rezerwa taktyczna Jakub Miśkowiak. Ten start trzeba było jednak powtórzyć, bo posłuszeństwa odmówiła maszyna startowa. Tak było jeszcze dwa razy. Za czwartym razem udało się zawodnikom ruszyć. Wadim Tarasienko momentalnie znalazł się na czele stawki. Miśkowiak stracił na moment płynność jazdy, co wykorzystał Max Fricke. Wydawało się, iż ten duet zgarnie podwójny triumf, ale oto tuż przed przysłowiową kreską dwa punkty zabrał Fricke’owi dwa punkty. W dwunastym biegu Dimitri Buch pojawił się w miejsce Alana Ciurzyńskiego jako rezerwa taktyczna. Sygnał do ataku dał właśnie młody Duńczyk, do którego dołączył Jakub Miśkowiak. Tym samym gospodarze odrobili nieco strat i tracili do gości „już tylko” osiem punktów. niedługo nadszedł rzeczony wyścig trzynasty. Jaimon Lidsey ruszył najlepiej, ale już po chwili przed nim znaleźli się Michael Jepsen Jensen i Kevin Małkiewicz. Duńczyk zachował czyste konto, a Lidseyowi udało się minąć juniora gości, był to jednak tylko sukces chwilowy. Po zwycięstwie w najwyższym możliwym stosunku Bayersystem GKM mógł zjeżdżać na przerwę ze spokojniejszymi głowami, prowadząc 45:33.
Sebastian Szostak ruszył najlepiej spod taśmy w potyczce czternastej, a Dimitri Buch był bliski sprawienia niespodzianki, Przez moment jechał na trzeciej pozycji, a punktu nie miał Max Fricke. Drużynowy mistrz świata z reprezentacją Australii odebrał, co jego. Piętnasty wyścig był więc tylko formalnością. Duet Tarasienko-Jepsen Jensen pojechał jednak na pełnej mocy, triumfując podwójnie. Ostateczny wynik, 37:53, stawia Krono-Plast Włókniarza w bardzo trudnej sytuacji przed rewanżem.
15. runda PGE Ekstraligi (pierwszy mecz o 5.-6. miejsce)
Krono-Plast Włókniarz Częstochowa-Bayersystem GKM Grudziądz 37:53
Krono-Plast Włókniarz: Sebastian Szostak 7+1 (2*,0,2,0,3), Jaimon Lidsey 5 (2,2,0,1,0), Jakub Miśkowiak 14 (3,3,2,2,3,1), Paweł Caban 0 (-,-,-,-,-), Rohan Tungate 5 (1,1,3,w,w), Dimitri Buch 3+1 (0,0,0,1,2*,0), Alan Ciurzyński 3 (3,0,0,-)
Bayersystem GKM: Max Fricke 8+2 (1,2*,3,1,1*), Maksym Drabik 10 (3,3,1,1,2), Damian Miller 0 (-,-,-,-), Wadim Tarasienko 13 (3,2,2,3,3), Michael Jepsen Jensen 13+2 (2*,3,3,3,2*), Kevin Małkiewicz 6+1 (2,1,0,1,2*), Bastian Pedersen 3+2 (0,1*,1*,1,0), Beau Bailey NS
Bieg po biegu:
1. MIŚKOWIAK, Szostak, Fricke, Pedersen 5:1
2. CIURZYŃSKI, Małkiewicz, Pedersen, Buch 3:3 (8:4)
3. DRABIK, Jepsen Jensen, Tungate, Ciurzyński 1:5 (9:9)
4. TARASIENKO, Lidsey, Małkiewicz, Buch 2:4 (11:13)
5. MIŚKOWIAK, Tarasienko, Pedersen, Buch 3:3 (14:16)
6. DRABIK, Fricke, Tungate, Ciurzyński 1:5 (15:21)
7. JEPSEN JENSEN, Lidsey, Pedersen, Szostak 2:4 (17:25)
8. TUNGATE, Tarasienko, Buch, Małkiewicz 4:2 (21:27)
9. FRICKE, Szostak, Drabik, Lidsey 2:4 (23:31)
10. JEPSEN JENSEN, Miśkowiak, Małkiewicz, Tungate (w) 2:4 (25:35)
11. TARASIENKO, Miśkowiak, Fricke, Szostak 2:4 (27:39)
12. MIŚKOWIAK, Buch, Drabik, Pedersen 5:1 (32:40)
13. JEPSEN JENSEN, Małkiewicz, Lidsey, Tungate (w) 1:5 (33:45)
14. SZOSTAK, Drabik, Fricke, Buch 3:3 (36:48)
15. TARASIENKO, Jepsen Jensen, Miśkowiak, Lidsey 1:5 (37:53)

3 dni temu















