Żużel. To on zawstydził polskie gwiazdy! Czas na PGE Ekstraligę, Douglas mówi o marzeniach

1 dzień temu

Jeszcze przed sezonem Douglas nie był pierwszym wyborem do jazdy w narodowych barwach. Ze względu na kolejny świetny sezon oraz kontuzję Jacka Holdera dostał jednak swoją szansę, którą wykorzystał w 100 procentach:

– Dla mnie jest to niesamowita sprawa i kapitalne uczucie. Jestem wdzięczny, iż mogłem być częścią tej drużyny. Zdobyłem 10 punktów, więc mogę być zadowolony ze swojej postawy. Mamy złoty medal, wykonaliśmy swój cel i każdy z nas zapamięta ten dzień do końca życia. – mówił szczęśliwy Australijczyk.

W odróżnieniu od swoich kolegów z drużyny, którzy mieli okazję ścigać się na Stadionie Narodowym, dla Ryana było to pierwsze zderzenie z tak ogromną publicznością. Jak sam przyznaje całą otoczka wydarzenia sprawiała, iż mocno się „nakręcał”:

– Jazda w narodowych barwach to dla mnie ogromne wyróżnienie. Dzisiaj mnóstwo kibiców wypełniło stadion. Nie ścigałem się jeszcze dla tak dużej publiczności. To wszystko spowodowało, iż czułem się jak w transie. Chcę być częścią większej liczby żużlowych imprez tego typu! – podkreśla żużlowiec PSŻ-u Poznań.

Żużel. Ujawniono rozmowę Zmarzlik – Michelsen! O co były pretensje? (WIDEO)

Żużel. Speedway w pałacu Zamoyskich, Fundin na torze i drogie piwo, czyli DPŚ w Warszawie (REPORTAŻ)

Ekipa „Kangurów” dominowała od pierwszej serii, w której jej reprezentanci wygrali wszystkie wyścigi. Australijczycy prowadzenia nie oddali przez całe zawody czym przypieczętowali złote medale:

– Dużo ze sobą rozmawialiśmy. Max i Jason wygrywali tu rundy Grand Prix, Brady również ścigał się na tym stadionie, więc byli w stanie przekazywać sporo cennych uwag na temat toru. Czuliśmy szybkość już na treningach i staraliśmy się przełożyć to na turniej. Już od startu każdy z nas złapał odpowiednie ustawienia, które nie uciekły nam aż do końca. Oczywiście mieliśmy gorsze momenty, mi również nie do końca wyszły dwa ostatnie biegi, ale jako drużyna doskonale się uzupełnialiśmy. – zauważył niespełna 33-latek.

Żużel. Skandaliczne zachowanie po półfinale! Odwrócili się plecami do wiernych kibiców!

Żużel. Sasień urządził festiwal baboli?! Sędzia wyjaśnia kontrowersje z Falubaz – Stal! (ANALIZA)

Ryan Douglas od kilku lat jest rewelacją na polskich torach. W ostatnich sezonach prezentuje równą, bardzo wysoką formę, a ponadto wyróżnia się ofensywnym i widowiskowym stylem jazdy. Występem podczas Drużynowego Pucharu Świata udowodnił, iż może liczyć się w walce także z najlepszymi żużlowcami na świecie, a przecież swój pierwszy mecz w Polsce odjechał dopiero w 2021 roku, mając na karku aż 28 lat:

– My Australijczycy po prostu czasem tak mamy (śmiech). Wielu z nas w tym ja zaczęło swoje kariery w dość późnym wieku. Później mój rozwój został zahamowany przez kontuzje, ale przez cały czas wierzyłem w swój potencjał, a gdy trafiłem do Polski robiłem wszystko, żeby wykorzystać swoją szansę. Dzisiaj jestem szczęśliwy ze złotym medalem i traktuje to jako nagrodę za tę drogę, którą przeszedłem. To spełnienie moich marzeń! – zakończył z uśmiechem Douglas.

Idź do oryginalnego materiału