Żużel. Zaczynamy jazdę o życie! Falubaz czy Stal uratuje miliony?

3 dni temu

Krono-Plast Włókniarz Częstochowa – Bayersystem GKM Grudziądz, 30.08, niedziela, godz. 17:00, (transmisja: Canal+ Sport)

Fazę play-down zainauguruje spotkanie, w którym Krono-Plast Włókniarz Częstochowa podejmie Bayersystem GKM Grudziądz. Gospodarze nie mogą sobie pozwolić na oddanie punktów bez walki. Częstochowianie po rundzie zasadniczej znaleźli się w ogromnych tarapatach, gdyż w trakcie sezonu nie zdołali wywalczyć ani jednego punktu do tabeli. Kibice liczą jednak, iż w fazie play-down karta się odwróci i „Lwy” spod Jasnej Góry utrzymają się w PGE Ekstralidze. Architektami walki o byt mogą zostać między innymi Rohan Tungate, a także Jakub Miśkowiak, który w ostatnich trzech spotkaniach nie schodził poniżej jedenastu „oczek”.

Patrick Hansen robi, co może, by pomóc swojemu zespołowi. Duńczyk stara się poprawić atmosferę w parku maszyn, a odkąd przejął stery, wyniki częstochowskich „Lwów” uległy pewnej poprawie. Co więcej, menedżer szuka nieoczywistych rozwiązań personalnych, jakim jest choćby postawienie na Dimitriego Bucha. To młody, utalentowany Duńczyk, który na krajowym podwórku wciąż stoi nieco w cieniu Mikkela Andersena, Bastiana Pedersena oraz Villadsa Nagela. 18-latek notuje jednak całkiem solidne występy i może okazać się kolejną trafną decyzją Hansena.

Żużel. Co dalej z Chomskim? Wymowne słowa trenera!

Żużel. Dudek wymiotował! Za wszelką cenę chciał jechać dalej!

Zdecydowanym faworytem dwumeczu są mimo wszystko goście z Grudziądza. Dla kibiców „Gołębi” obecność w tej fazie rozgrywek to spore rozczarowanie, ponieważ na półmetku sezonu grudziądzanie byli choćby liderami PGE Ekstraligi. kilka jednak brakowało, aby to nie oni wybierali sobie rywala na play-downy, a wtedy sytuacja GKM-u byłaby znacznie trudniejsza. Biorąc jednak pod uwagę klasę Michaela Jepsena Jensena, który dwa tygodnie temu zdobył pod Jasną Górą jedenaście punktów, przyjezdni mają po swojej stronie potężne argumenty.

Kluczowa może okazać się dyspozycja pary Max Fricke – Maksym Drabik. Australijczyk trzykrotnie stanie pod taśmą z Sebastianem Szostakiem i po prostu nie może sobie pozwolić na porażki, jakie przydarzały mu się w rundzie zasadniczej. Z kolei Polak z pewnością będzie chciał zmazać plamę po fatalnym występie przeciwko Motorowi. Częstochowski owal i nieprzeciętna technika Drabika oraz jego panowanie nad motocyklem to wręcz wymarzone połączenie. Nie można także zapominać o Wadimie Tarasience, który jedzie sezon życia, notując średnią biegową przekraczającą 2,0 pkt/bieg. Mocnym atutem Grudziądzan są ponadto juniorzy, na czele z Kevinem Małkiewiczem. Biorąc pod uwagę układ składu Włókniarza i to, jak z roszad zwykł korzystać trener Robert Kościecha, młodzieżowiec „Gołębi” może pokusić się o naprawdę solidny wynik.

Awizowane składy:

Krono-Plast Włókniarz Częstochowa:

9. Sebastian Szostak, 10. Jaimon Lidsey, 11. Jakub Miśkowiak, 12. Bartosz Śmigielski, 13. Rohan Tungate, 14. Dimitri Buch, 15. Alan Ciurzyński

Bayersystem GKM Grudziądz:

1. Max Fricke, 2. Maksym Drabik, 3. Damian Miller, 4. Vadim Tarasenko, 5. Michael Jepsen Jensen, 6. Kevin Małkiewicz, 7. Kevin Iwański-Helt

Stelmet Falubaz Zielona Góra – Gezet Stal Gorzów, 30.08, niedziela, godz. 19:00, (transmisja: Canal+ Sport)

Derby Ziemi Lubuskiej zawsze elektryzują kibiców, ale tym razem emocje będą jeszcze większe. To nie jest już po prostu kolejny ligowy pojedynek o kilka punktów. To bezpośrednia walka o pozycję w tabeli na koniec sezonu i niezwykle ważne starcie dla budżetów obu klubów, ponieważ przegrany tego dwumeczu najprawdopodobniej będzie zmuszony odjechać cztery dodatkowe spotkania.

Po stronie gorzowskiej zobaczymy nową twarz – Charlesa Wrighta, który szansę debiutu przed swoją publicznością otrzymał w ubiegłym tygodniu. Brytyjczyk nie zapisał wówczas przy swoim nazwisku żadnego punktu, ale tym razem musi być inaczej. 37-latek pojawił się w składzie, ponieważ Jack Holder wciąż walczy z kontuzją, której nabawił się podczas Grand Prix we Wrocławiu, a jego absencja jest dla Stali poważnym osłabieniem. Wright ma pomóc Gorzowianom w najważniejszej części sezonu.

Stal ma jednak w swoich szeregach zawodnika, który już podczas poprzednich derbów pokazał, iż nie zamierza chować się przed odpowiedzialnością. Anders Thomsen zdobył wówczas kapitalne 15 punktów z bonusem, będąc zdecydowanie najskuteczniejszym ogniwem gorzowskiego zespołu. To właśnie na Duńczyka kibice Stali będą spoglądać ze szczególną nadzieją. jeżeli Thomsen ponownie wskoczy na najwyższy poziom, może stać się liderem, który poprowadzi żółto-niebieskich do osiągnięcia satysfakcjonującego wyniku przed rewanżowym starciem.

Żużel. Stal szykuje taktyczne szachy! Tak chcą zaskoczyć Falubaz!

Żużel. Michelsen szczerze o ruszeniu na Zmarzlika! „Zrobiłem z siebie głupka!”

Zielonogórzanie mają natomiast po swojej stronie coś, czego nie da się wyliczyć jedynie statystykami – atut własnego toru i niesamowite wsparcie kibiców przy W69. W takich spotkaniach atmosfera na stadionie może mieć ogromne znaczenie, a miejscowi zawodnicy doskonale wiedzą, iż za ich plecami stanie tłum fanów żądnych kolejnego derbowego zwycięstwa.

Jednym z żużlowców, na których Falubaz liczy w sposób szczególny, jest Damian Ratajczak. Wychowanek Unii Leszno w poprzednich derbach zaprezentował się znakomicie, zdobywając dziewięć punktów z bonusem, w tym dwukrotnie wygrywając swoje biegi. jeżeli ponownie dorzuci solidną zdobycz, może okazać się jednym z kluczowych elementów zielonogórskiej układanki.

„MotoMyszy” po zwycięstwie w Lesznie mocno rozbudziły apetyty fanów. W PGE Ekstralidze w coraz lepszej formie znajduje się Dominik Kubera, który cztery ostatnie spotkania kończył z „dwucyfrówką” na koncie. Decydującym czynnikiem może jednak okazać się dyspozycja Przemysława Pawlickiego. Starszy z braci swoją ostatnią dwucyfrową zdobycz punktową zanotował w połowie czerwca, a teraz – w absolutnie kluczowym momencie sezonu – po prostu musi wrócić do optymalnego ścigania.

Derby, własny tor, pełne trybuny, walka o utrzymanie i punkty, które mogą zaważyć na końcowym układzie tabeli. Wszystko wskazuje na to, iż przy W69 czeka nas spotkanie, w którym nikt nie będzie chciał odpuścić choćby centymetra toru. Nie ma już miejsca na błędy. Faza play-down rządzi się swoimi prawami. W rundzie zasadniczej można było pozwolić sobie na słabszy występ i odrabiać straty w kolejnych kolejkach. Teraz margines błędu jest zdecydowanie mniejszy.

Awizowany skład:

Stelmet Falubaz Zielona Góra:

9. Leon Madsen, 10. Kacper Witrykus, 11. Dominik Kubera, 12. Przemysław Pawlicki, 13. Andrzej Lebiedew, 14. Oskar Hurysz, 15. Damian Ratajczak

Gezet Stal Gorzów:

1. Paweł Przedpełski, 2. Oskar Chatłas, 3. Charles Wright, 4. Igor Kordun, 5. Anders Thomsen, 6. Oskar Paluch, 7. Adam Bednar

Idź do oryginalnego materiału