Afera z udziałem Chrisa Holdera w Ostrowie! Jego punkty zostały anulowane!

speedwaynews.pl 3 godzin temu

Kibice zgromadzeni w Ostrowie Wielkopolskim byli świadkami kapitalnego, pełnego emocji 74. Turnieju o Łańcuch Herbowy, w którym po pasjonującej walce na owalu po triumf sięgnął Matias Nielsen. Duńczyk zaprezentował świetną dyspozycję, gromadząc trzynaście oczek i przypieczętowując wygraną w bezpośrednim starciu z rywalami w osiemnastej gonitwie dnia. Prawdziwy dramat i wielkie zamieszanie wybuchły jednak już po zakończeniu zawodów, gdy sędzia podjął decyzję o weryfikacji wyników.

Powodem zamieszania okazały się opony, na których w niedzielę startował Chris Holder. Jak udało się nam ustalić, Australijczyk korzystał z opon niezgodnych z polskimi regulacjami, co skończyło się dla niego bezwzględną dyskwalifikacją i anulowaniem zdobytych punktów. Z pierwszych czterech został on wykluczony, zaś w ostatnim biegu arbiter Krzysztof Meyze zweryfikował kolejność na mecie. Początkowo Holder przeciął w nim metę przed Frederikem Jakobsenem, Antonim Mencelem i Pawłem Sitkiem. Po wykluczeniu byłego mistrza świata trzy punkty za zwycięstwo przypadły Jakobsenowi, co diametralnie zmieniło układ sił w ścisłej czołówce.

Kolejność końcowa turnieju uległa znacznej modyfikacji, choć sam triumfator pozostał bez zmian. Matias Nielsen obronił pierwsze miejsce z trzynastoma oczkami na koncie. Ogromnym wygranym całej weryfikacji okazał się jednak jego klubowy kolega z Moonfin Magnus Ostrovii, Frederik Jakobsen. Duńczyk dzięki dopisanemu punktowi awansował na drugą lokatę i z czwartego miejsca wskoczył rzutem na taśmę bezpośrednio na drugi stopień podium. Skład najlepszej trójki uzupełnił Nazar Parnitskyi, wyprzedzając Tobiasza Musielaka.

Przebieg samych zawodów od pierwszych biegów trzymał w napięciu. Powieki kibicom mogły drżeć już w pierwszej serii, gdy po emocjonującej walce były żużlowiec ostrowskiej ekipy Tobiasz Musielak pokonał Jakuba Miśkowiaka. Po dwóch seriach startów formą błyszczeli Nielsen oraz Parnitskyi, choć ten drugi w trzynastym wyścigu popełnił fatalny błąd po równaniu toru, spadając na ostatnią pozycję. W decydującym, osiemnastym biegu Ukrainiec zdołał się zrehabilitować i wygrać, ale to pewna i opanowana jazda Nielsena dała mu ostatecznie najcenniejsze trofeum.

Idź do oryginalnego materiału