Na razie nie można powiedzieć, iż Aryna Sabalenka przechodzi gładko przez kolejne rundy US Open. Od początku rywalki próbują się jej postawić. Dużo dobrych momentów miała Szwajcarka Rebeka Masarova w pierwszej rundzie. Później Polina Kudiermietowa wymusiła granie tie-breaka w pierwszym secie. Spodziewano się, iż Leylah Fernandez również będzie niewygodną przeciwniczką.
REKLAMA
Zobacz wideo Iga Świątek? "Trudny temat". Karol Strasburger z ważnym przesłaniem
Sabalenka sprostała kolejnemu wyzwaniu
Od początku Sabalenka miała problemy z Kanadyjką. Mogła zostać przełamana już w pierwszym gemie spotkania, jak z Kudiermietową. Ale tym razem obroniła break pointy, których Fernandez miała na wejściu aż cztery. Sabalenka też miała kłopot, by zamknąć gema, udało się to zrobić, kiedy czwarty raz uzyskała przewagę.
Białorusinka za bardzo spieszyła się w ataku, nie mogła złapać odpowiedniego rytmu. Ważne było przełamanie Fernandez w czwartym gemie, dodało ono Sabalence pewności siebie. Grała też spokojniej, dokładała też asy serwisowe. Miała kontrolę do końca pierwszego seta, którego wygrała 6:3.
Ale w drugiej partii znów oglądaliśmy nerwową Sabalenkę. Wyższy bieg wrzuciła też Fernandez, która wyraźnie poprawiła serwis i grę w defensywie. Nie bała się też ryzykować, tym zaskoczyła liderkę rankingu.
Białorusinka nie miała ani jednej okazji na przełamanie. Fernandez miała z kolei tylko jedną taką piłkę w szóstym gemie, ale jej nie wykorzystała. Dobra gra Kanadyjki sprawiła, iż trzeba było grać tie-breaka w tym secie. Ale w decydujących gemach w tym sezonie na Sabalenkę nie ma mocnych. Pokazała nie raz, iż gra pod presją jej służy. Wygrała tie-breaka 7-2, całego seta, 7:6, a mecz 2:0 i zameldowała się w czwartej rundzie US Open.
Zobacz też: Oto co Izraelczycy powiedzieli o Polakach
To nie był bardzo dobry mecz Sabalenki - popełniła więcej podwójnych błędów serwisowych i niewymuszonych błędów od rywalki. Nerwy dawały się we znaki na początku spotkania i w trakcie drugiego seta. Ale jednocześnie miała więcej winnerów od nieustępliwej Fernandez, co było najważniejsze w tej rywalizacji, która była przez większość czasu wyrównana. Mecz trwał 100 minut.
W kolejnej rundzie Aryna Sabalenka zmierzy się z Hiszpanką Cristiną Bucsą.
US Open, trzecia runda turnieju singlistek:
Aryna Sabalenka (Białoruś, WTA 1.) - Leylah Fernandez (Kanada, WTA 30.) 6:3, 7:6 (2)
Przed Wami najnowszy Magazyn.Sport.pl! Polscy koszykarze zagrają w Katowicach o mistrzostwo Europy. Korespondenci Sport.pl czuwają, a już teraz mamy oryginalny starter pack kibica basketu. Ekskluzywne wywiady, odważne felietony i opinie przeczytasz >> TU