Andrea Kimi Antonelli przyznaje, iż jedną z jego bolączek w Formule 1 są limity toru, a problem zauważa też jego ojciec.
Włoch świetnie spisuje się w tym sezonie Formuły 1, mając na koncie już 6 pole position i tyle samo zwycięstw. Nie wszystkie wyścigi wygrywa bez problemów, a jednym z częściej powtarzających się jest wyjeżdżanie poza nitkę toru.
“Myślę iż wiecie, iż czasem za bardzo korzystam z całej szerokości toru i mam problemy z limitami. Jest to coś, nad czym próbuję pracować. Na Spa miałem dwa przekroczenia i oba były bardzo głupie. Aż zapytałem się: Co ja robię…” – przyznaje Antonelli.
“W Barcelonie i Miami było podobnie. Na pewno muszę nad tym popracować ponieważ w pewnym momencie wyścigu mogę ich potrzebować. A o ile zużyję je gdy tego nie potrzebuję, wówczas będę miał problem. Na pewno to kwestia, którą muszę poprawić i pracuję nad tym” – dodaje Antonelli.
Lider klasyfikacji generalnej mistrzostw świata F1 wyjawił następnie powyścigową konwersację ze swoim ojcem, który żartobliwie groził swojemu synowi.
“Jedną z pierwszych rzeczy, jakie tata powiedział mi po wyścigu było: Gratulacje, ale – zawsze jest jakieś ale – o ile zobaczę, iż dostajesz kolejne ostrzeżenie za limity toru za nim to urwę ci głowę” – mówi Antonelli.
“To są jego słowa więc naprawdę muszę popracować” – dodaje Kimi.
Na podstawie: F1i.com

4 godzin temu











