
Audi nie traci czasu i zaledwie podczas swojego drugiego występu w tegorocznym sezonie Formuły 1 pokazało swój pomysł na modele RS inspirowane F1. Niemiecki producent podczas Grand Prix Chin zaprezentował unikatową wersję SQ8 w malowaniu nawiązującym do bolidu Formuły 1 zespołu. Dyrektor finansowy zasugerował, iż w przyszłości może pojawić się więcej samochodów drogowych inspirowanych królową motorsportu.
Spis treści
- Audi pokazało unikatową wersję SQ8 w malowaniu zespołu ekipy F1
- Dyrektor finansowy producenta zasugerował kolejne modele RS inspirowane Formułą 1
- Kierowcy stajni mogą pomóc w kalibracji prowadzenia i dynamiki przyszłych modeli
Audi nie traci czasu
fot. AudiNiemiecka firma od razu po rozpoczęciu tegorocznych zmagań w Formule 1 przeszła do rzeczy. Tuż przed drugim wyścigiem sezonu, Grand Prix Chin, Audi pokazało specjalny model SQ8. Na chwilę obecną jest to co prawda tylko jednorazowy egzemplarz, ale wiele rzeczy wskazuje na dużo bardziej dalekosiężne plany.
SQ8 Livery Edition wyróżnia się specjalną okleiną nawiązującą do bolidu R26 zespołu Audi Revolut F1. Nadwozie łączy odcienie Titanium Grey i Carbon Black z akcentami w kolorze Lava Red. Ten ostatni to akcent widoczny na felgach, lusterkach, tylnym spojlerze, czy końcówkach rur wydechowych.
SUV-a zaprezentował kierowca zespołu, Nico Hulkenberg. To też element promocyjny chińskiej premiery rynkowej modelu SQ8. Dlatego też Audi nie zdecydowało się na podobny ruch w przypadku modelu RS Q8. Flagowy SUV o wysokich osiągach i bliski krewny Lamborghini Urusa będzie musiał jeszcze poczekać na swoją specjalną edycję.
Nie tylko pojedynczy model
fot. AudiTen zabieg marketingowy zdaje się wykraczać tylko poza ten jeden model z ładnym lądowaniem. Jurgen Rittersberger, dyrektor finansowy Audi i członek zarządu zespołu F1, zasugerował niedawno, iż elementy ze sportu mogłyby też znaleźć zastosowanie w wysokowydajnych modelach RS marki.
Dziennikarze z australijskiego portalu Drive zadali mu to pytanie bezpośrednio, podsuwając pomysł RS5 w klimacie Formuły 1. Odpowiedział, iż nie jest to wykluczone, choć takie modele musiałyby wykraczać poza emblematy i naklejki. Jego zdaniem takie auta powinny mieć znaczące ulepszenia i sprawiać wrażenie naładowanych treścią.
Jurgen Rittersberger dla portalu Drive: – Nie w inżynierii, ale z pewnością mamy okazję współpracować z naszymi kolegami z F1, zwłaszcza z kierowcami.
Zatrudnienie kierowców takich jak Nico Hulkenberg, czy Gabriel Bortoleto do pracy nad zawieszeniem i elektroniką RS5 uzasadniałaby droższą edycję specjalną, choćby bez dodatkowej mocy. Aby lepiej trafić do fanów F1, model ten mógłby również otrzymać specjalne grafiki i dodatkowe elementy aerodynamiczne.

3 godzin temu














