Brutalna prawda o 19-latku z Polski. "Niedojrzały"

6 godzin temu
Zero - tyle minut rozegrał Adrian Przyborek, odkąd przybył do Lazio Rzym. Były pomocnik Pogoni Szczecin był drugim najdroższym piłkarzem z Ekstraklasy sprzedanym zeszłej zimy. Mimo to wciąż nie doczekał się debiutu na włoskich boiskach. Dlaczego tak się dzieje? Odpowiedź może zaskakiwać.
Adrian Przyborek jeszcze niedawno był bohaterem najgłośniejszego i najdroższego zimowego transferu wychodzącego w Ekstraklasie zaraz po Oskarze Pietuszewskim. Rzymskie Lazio wyłożyło za niego całkiem spore pieniądze. Media informowały o kwocie 4,5 mln euro plus ewentualnych 2,5 mln w bonusach oraz prawie do 20 proc. zysku z kolejnego transferu. Mogło się zatem wydawać, iż Włosi mają względem tego piłkarza bardzo poważne plany. Tymczasem o Przyborku zrobiła się kompletna cisza.

REKLAMA







Zobacz wideo Oskar Pietuszewski i jego "odpały"! "Kopiował Zlatana"



To dlatego Przyborek nie gra we Włoszech. "Nie posiada odpowiedniej wiedzy"
19-latek w nowych barwach na boisku nie pojawił się bowiem ani razu. A okazji trochę było. Przyborka ominęło w sumie siedem meczów Serie A i dwa w Pucharze Włoch. W ich trakcie ani razu nie podniósł się z ławki rezerwowych, choć był w kadrze meczowej. Dlaczego?


Powody wyjaśnił Daniele Baldini, włoski dziennikarz z Radio Sei. - Przyborek nie zadebiutował w Lazio, bo nie pozostało gotowy pod względem taktycznym. Wciąż nie posiada odpowiedniej wiedzy taktycznej, by grać u Maurizio Sarriego. To trener, który lubi zaplanować każdy element spotkania i dla którego futbol jest grą zespołową, gdzie wszystkie formacje muszą być dobrze zsynchronizowane. U Sarriego piłkarz dostaje szanse, gdy już się doskonale orientuje w jego wytycznych, zwłaszcza w momentach, gdy Lazio nie ma piłki - tłumaczył Kanałowi Sportowemu.
Brutalna prawda o 19-latku z Polski. "Niedojrzały"
Kiedy zatem polski pomocnik może doczekać się swojej szansy? - Przyborek ma duże możliwości rozwoju i ciężko pracuje, ale wciąż nie jest gotowy. W klubie uważany jest za bardzo młodego i przez cały czas niedojrzałego taktycznie piłkarza. Sezon wkracza w decydującą fazę i to nie jest moment, aby podejmować ryzyko. Ale Lazio na pewno ma zamiar dać mu szansę przed końcem sezonu i umożliwienie mu debiutu - zapewnił Baldini.


Do końca sezonu Lazio pozostało osiem meczów w Serie A. Na ten moment zajmuje ósme miejsce z dorobkiem 43 punktów i wciąż walczy o wejście do europejskich pucharów. Pozostaje także w grze o Puchar Włoch. 22 kwietnia czeka go rewanż w półfinale z Atalantą Bergamo.
Idź do oryginalnego materiału