Były parki narodowe Kenii, będzie Tour de Pologne Amatorów

4 godzin temu



W rozmowie z polskim wydaniem Vogue Robert Kubica opowiedział o swojej karierze i pasjach – w tym tej kolarskiej.

Robert Kubica przy okazji niedawnej wizyty w Polsce miał okazję spotkać się z przedstawicielami kilku mediów, a chyba największą furorę zrobił jego wywiad w Kanale Zero, który odbił się szerokim echem. Rozmowa ma już 1,2 mln wyświetleń i jest jednym z najpopularniejszych odcinków programu “Godzina Zero”.

Robert udzielił też wywiadu Vogue i wyszła z tego całkiem przyjemna rozmowa. Robert był pytany między innymi o to, co dzieje się w głowie kierowcy podczas startu i jazdy.

“Myślę, iż każdy skoncentrowany sportowiec wchodzi w jakiś swój stan, swój świat. Jedno jest pewne – nie ma wtedy miejsca na żadną inną, choćby najmniejszą myśl. Kiedyś powiedziałem, iż start i prowadzenie samochodu to nie jest dla mnie żaden fun. Wchodzę na tak wysoki poziom koncentracji i wysiłku umysłu, iż trudno mówić o przyjemności. Oczywiście po wyścigu pojawia się satysfakcja z pracy i z wyniku, ale w trakcie jazdy nie ma miejsca na zabawę” – odparł Kubica.

Ciekawym pytaniem było to o to, co w sporcie jest trudniejsze – porażki czy niewykorzystane szanse.

“Niewykorzystane szanse. Porażki bolą, ale świadomość, iż nie spróbowało się czegoś, zostaje w głowie dłużej i rodzi poczucie, iż może warto było spróbować. Nikt nie zrozumie lepiej potrzeb i motywacji sportowca niż on sam. Sportowcy często nie widzą ryzyka albo zdają sobie z niego sprawę, ale nie pozwalają, by przeszkadzało im w działaniu. To nie kwestia bycia lepszym, sport po prostu wymusza zupełnie inne podejście” – odparł Robert.

“Każdy musi podjąć decyzję sam, na podstawie tego, co czuje i co mu dyktuje serce. Dlatego mam ogromny szacunek dla sportowców, którzy mimo świadomości ryzyka stają na starcie, podejmują próbę i pokazują swoją pasję. choćby ci, którzy wygrywają często, wciąż chcą sprawdzać swoje granice” – dodaje Kubica.

W ostatniej części rozmowy poruszony został temat rowerowej pasji naszego kierowcy i jak się okazuje, ma on w niedawnym czasie bardzo interesujące osiągnięcia.

“W ubiegłym roku przejechałem na rowerze parki narodowe Kenii. Marzę o podjeździe na Mont Ventoux we Francji. Od kilku lat planuję tam wyjazd, ale w trakcie sezonu priorytetem zawsze stają się wyścigi. Gdy te będą już poza głównym kalendarzem, w końcu odwiedzę te kilka rowerowych miejsc, które od dawna mam na liście” – mówi Robert.

Robert ponownie planuje start w Tour de Pologne Amatorów, w którym w tym roku poradził sobie świetnie.

“Nie traktowałem tego wyścigu ambicjonalnie. Priorytetem było spędzenie fajnego dnia, choć forma nie była najlepsza, bo poprzednie tygodnie spędziłem w łóżku. Cieszyłem się też kontaktem z kibicami, rozdając autografy i robiąc kilka zdjęć choćby w trakcie jazdy. W tym roku chciałbym spróbować ponownie, mam nadzieję w lepszej formie. przez cały czas najważniejsza pozostaje sama przyjemność z jazdy” – mówi Kubica.

I choć w pytaniach mamy między innymi takie kwiatki jak “rajdy wyścigowe”, to warto zapoznać się z jego treścią tutaj.

Na podstawie: vogue.pl



Idź do oryginalnego materiału