Coś niesamowitego! Jakub Wikłacz wygrał w ostatniej sekundzie na UFC Vegas [WIDEO]

2 godzin temu


Jakub Wikłacz (18-3-2) poddał Muina Gafurova (20-7) w ostatniej sekundzie pojedynku na karcie wstępnej gali UFC, która odbyła się w Meta Apex w Las Vegas.

Wikłacz przez kilka lat występował w najmocniejszej polskiej organizacji, czyli KSW. „Masa” zdobył tam pas wagi koguciej i aż czterokrotnie mierzył się z Sebastianem Przybyszem. W sumie z „Sebiciem” walczył aż pięciokrotnie kończąc tę rywalizację z bilansem trzech zwycięstw, jednego remisu i jednej porażki.

Zawodnik trenujący ostatnio w Czerwonym Smoku potrzebował jednak kolejnych wyzwań. Te była w stanie zapewnić jedynie najmocniejsza organizacja MMA na świecie, czyli UFC. W debiucie dla organizacji Dany White’a „Masa” stanął przed trudnym wyzwaniem. Jego przeciwnikiem został bowiem były mistrz Bellatora Patchy Mix. Pojedynek był wyrównany, ale ostatecznie w październiku ubiegłego roku niejednogłośną decyzją sędziowską zwyciężył Polak.

Już na samym początku pojedynku Wikłacz trafił mocnym prawym, który przeciwnik wyraźnie odczuł. Polak dobrze też kopał korzystając z przewagi zasięgu Gafurov odpowiedział za to solidnym łokciem. „Masa” świetnie bił prostymi. Tadżyk rzucał zaś zdecydowanie bardziej obszernymi ciosami. Gafurov przyparł Polaka do siatki. „Tajik” zaczął się rozpędzać i zaliczył bardzo udaną końcówkę rundy.

Już na początku drugiej rundy Wikłacz mocno trafił przeciwnika na tułów. Nokdaun! „Masa” ruszył o parteru. Tam bardzo dobrze pracował łokciem. Potem dołożył do tego też kopnięcia na korpus. Znowu spróbował też swojej firmowej techniki czyli gilotyny. Walka wróciła do stójki, ale tylko na moment. Potem znowu powrót na nogi. Niespodziewanie Gafurov obalił polskiego zawodnika. Były mistrz KSW doskonale odwrócił jednak pozycję. W końcówce rundy Tadżyk oddał mu plecy.

Wikłacz przez cały czas dobrze korzystał z frontalnych kopnięć. Gafurov groźnie atakował jednak sierpowymi. Reprezentant Czerwonego Smoka starał się pracować kolanem w tajskim klinczu. Bardzo mocne ciosy Tadżyka, zwłaszcza pod prawy łokieć Polaka. Gafurov rozpuszczał ręce. Wikłacz był zaś potwornie zmęczony. Tadżyk zainicjował akcję zapaśniczą. Wpadł wówczas w gilotynę. Polak zapiął ciasno technikę i rywal… odklepał w ostatniej sekundzie.

À la toute dernière seconde!

Résultat #UFCVegas113 : @Jakub_Wiklacz l'emporte sur Muin Gafurov par Soumission (Guillotine) à 4:59 du 3e round pic.twitter.com/Zywbm1rXIX

— UFC Québec (@UFCQuebec) February 7, 2026

Nastąpiła chwila niepewności. Sprawdzano bowiem jeszcze powtórki. Potwierdzono jednak, iż klepanie nastąpiło jeszcze przed końcowa syreną. Jakub Wikłacz wygrywa więc drugą walkę w organizacji UFC.

NO ÚLTIMO SEGUNDO

Por finalização, vitória de Jakub Wiklacz! #UFCVegas113

[ Assista ao vivo no @ParamountPlusBR ] pic.twitter.com/PCobyBkh4f

— UFC Brasil (@UFCBrasil) February 7, 2026
Idź do oryginalnego materiału