Courtois zainwestuje w klub. Ten sam, co Novak Djoković

2 godzin temu

Thibaut Courtois jest jednym z najlepszych bramkarzy w XXI wieku. Jego jakość regularnie daje o sobie znać w wielkich meczach. Przyszedł jednak czas na to, aby ulokować gdzieś zarobione w futbolu pieniądze. Padło na klub piłkarski z miasta kojarzonego głównie ze sportem motorowym. To środowisko o tyle bliskie Belgowi, iż ma on własną stajnię wyścigową w hiszpańskiej Formule 4.

Courtois w sportowej rodzinie inwestorów klubu Ligue 2

Czasem o takich ludziach mówi się, iż w ich żyłach nie płynie krew, a benzyna. Thibaut Courtois w pandemii koronawirusa był zaproszony jako gość-celebryta do uczestnictwa w wyścigach F1 „na zdalnym”. Po paru latach założył zespół TC Racing.

Teraz Belg dołączył do nielicznego grona inwestorów klubów piłkarskich, którzy sami zarabiali na życie na boisku. Zdecydował się on wyłożyć własne fundusze na klub Le Mans FC. Jakiś czas temu w Swansea City zainwestował Luka Modrić, a Vinicius Junior wraz z inwestorami – w portugalską Alvercę.

Courtois joins the Le Mans FC ownership team — alongside Djokovic, Massa & Magnussen pic.twitter.com/tWOiFdXod8

— Ligue 1 English (@Ligue1_ENG) February 19, 2026

Poza Courtois, inwestorami w klubie z drugiej ligi są trzej znakomici sportowcy. Novak Djoković, Felipe Massa oraz Kevin Magnussen zdecydowali się zainwestować w Le Mans w sierpniu minionego roku, tworząc konsorcjum wraz z funduszem OutField oraz Georgiosem Frangulisem.

Serbski tenisista w swojej dyscyplinie wygrał wszystko, a skompletował skalpy złotem olimpijskim w Paryżu w 2024 roku. Massa to z kolei wicemistrz świata F1 z 2008 roku. Kevin Magnussen nie ma takich osiągnięć w Formule 1 jak Brazylijczyk (jedno pole position oraz jedno podium Duńczyka wobec 11 wygranych rywala z toru), ale startował w Le Mans w legendarnym 24-godzinnym wyścigu.

Le Mans FC to klub względnie młody

Le Mans FC w swojej historii grało przez sześć sezonów w Ligue 1. To całkiem okazały dorobek, jeżeli weźmiemy pod uwagę, iż zespół z północy Francji istnieje raptem od 1985 roku.

Przed laty grali tam choćby Gervinho czy Grafite, który był bohaterem jedynego w historii tytułu mistrzowskiego dla VfL Wolfsburg w 2009 roku.

Aktualnie to drugoligowy beniaminek, który realnie bije się o awans do Ligue 1. Po 23 spotkaniach to piąty zespół w tabeli. Strata do liderującego Troyes wynosi zaledwie trzy punkty.

CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:

  • Nie żyje Sepp Piontek
  • Kłopoty Zielińskiego po meczu z Bodo/Glimt
  • Kuriozalny gol w derbach w Belgii [WIDEO]

Fot. Newspix

Idź do oryginalnego materiału