
Darko Stosić w jednej ze swoich ostatnich wypowiedzi zabrał głos w sprawie zarobków w największej organizacji na świecie. Były pretendent do pasa wagi ciężkiej w KSW zapewnił, iż woli pozostać w organizacji, w której w tej chwili jest.
„The Hammer” do UFC trafił w 2018 roku. W debiucie pokazał się z efektownej strony, gdy już w pierwszej odsłonie odprawił z kwitkiem Jeremy Kimballa. Serb toczył walki w kategorii półciężkiej. W następnych starciach było gorzej. Stosić stoczył jeszcze trzy walki w amerykańskim gigancie. 34-latek przegrywał jednogłośną decyzją sędziów z Devinem Clarkiem, Kennedy Nzechukwu i Jamahalem Hillem. Po walce z Amerykaninem został zwolniony.
Stosić długo nie czekał i gwałtownie znalazł nowego pracodawcę. Reprezentant Serbii związał się z polską organizacją KSW, gdzie stoczył dziewięć pojedynków. ”The Hammer” pokazywał się wielokrotnie z efektownej strony, bowiem brutalnie nokautował swoich rywali. Darko dwa razy stawał przed mistrzowską szansą, ale w tych starciach nie miał nic do powiedzenia. Phil De Fries stanowił za wysokie progi. Brytyjczyk w obu walka wygrał w dominującym stylu.
Aktualnie Stosić związany jest z organizacją Fight Nation Championship. Nie zanosi się na kolejne walki tego zawodnika w naszym kraju.
ZOBACZ TAKŻE: Zamieszanie i kontrowersje po walce legendy UFC w Rosji. Będzie zmiana wyniku?
Stosić: Praktycznie nic nie zostaje
Darko Stosić w podcaście Zaja Mind postanowił wypowiedzieć się o początkowych zarobkach w największej organizacji na świecie.
Serb zapewnił, iż woli pozostać w organizacji Fight Nation Championship, gdzie po prostu może liczyć na lepszą wypłatę.
Kontrakt na start w UFC są minimalne. Kiedy odliczyć przegraną i inne koszty, praktycznie nic mi nie zostaje. Natomiast w FNC, mając mój status, mogę całkiem nieźle zarabiać i żyć wygodnie. Więc w tej sytuacji, jeżeli mam wybierać między UFC a FNC, zdecydowanie lepiej mi jest w FNC. choćby gdybym znalazł się w pierwszej dwudziestce UFC, przez cały czas nie zarabiałbym więcej niż w FNC. Musiałbym być w pierwszej dziesiątce lub piątce, żeby zarobić około stu tysięcy.
Stosić w poprzednim roku stanął przed szansą zdobycia pasa w organizacji FNC, ale po 5-rundach przegrał jednogłośną decyzją sędziów z Ivanem Vitasoviciem. Darko wrócił już na odpowiednie tory podczas eventu w Niemczech, gdy przed czasem odprawił dobrze znanego w naszym kraju Oli Thompsona.

3 godzin temu






