Kacper Tomasiak znów przyszedł do sali konferencyjnej skoczni w Predazzo, schylił się do biurka, położył na nie czapkę i umieścił na niej medal. Tym razem brązowy, w poniedziałek zrobił tak ze srebrem z normalnej skoczni. Po chwili ułożył go jeszcze raz, już na innym materiale, a czapkę założył. Jakby pamiętał, iż kilka dni wcześniej miał tylko czapkę i się przygotował.
REKLAMA
Zobacz wideo Kacper Tomasiak – cała prawda o multimedaliście olimpijskim
Gdyby te słowa dziennikarza były prawdą, nikt nie miałby nic przeciwko. Ale dzięki Tomasiakowi i tak jest przepięknie
Polak też chyba jeszcze nie mógł w to uwierzyć. To, czego dokonał, zaskoczyło wszystkich. Nie tylko Polaków. Pytań do Tomasiaka na konferencji prasowej z udziałem wielu mediów z kilku państw było niemal tyle samo co do zwycięzcy, Domena Prevca. Zadawali je ci, którzy parę dni temu zobaczyli go po raz pierwszy, a teraz znów siedział naprzeciwko nich jako medalista olimpijski. Niesamowite.
Konferencja prasowa po konkursie na dużej skoczni w Predazzo, od lewej: Ren Nikaido, Domen Prevc, Kacper TomasiakFot. Jakub Balcerski, Sport.pl
Jedno z pytań zaczęło się zresztą od przejęzyczenia. Ale dla nas bardzo miłego.
- Pytanie do Kacpra, jesteś młody, masz tylko 19 lat, a już zdobyłeś dwa złote... - padło na sali. A Tomasiak aż się lekko zaśmiał. - ...Przepraszam, dwa medale igrzysk olimpijskich. Jak bardzo możesz się rozwinąć do kolejnych igrzysk za cztery lata? - dokończył pytający. - Cóż, liczę na to, iż będę mógł powalczyć o złoto. Może za te cztery lata, ale mam nadzieję, iż przynajmniej pozostanę na tej ścieżce i nie będę miał dużego spadku formy - przekonywał w odpowiedzi Tomasiak.
Nie mielibyśmy nic przeciwko, gdyby słowa dziennikarza zadającego pytanie Tomasiakowi wcale nie były przejęzyczeniem. Ale umówmy się, iż srebro i brąz to już i tak o wiele więcej niż mogliśmy sobie wyobrażać przed wyjazdem do Włoch w kontekście naszych skoków, a tym bardziej samych wyników Tomasiaka.
Domen Prevc o Tomasiaku: Mam wrażenie, iż jeszcze wiele przed nim
Na tym samym wątku - przyszłości Tomasiaka - skupił się zapytany o sukces Polaka Domen Prevc. - Kacper to gość, który bardzo ciężko pracuje i podoba mi się, iż powiedział, iż nie patrzył na media społecznościowe po pierwszym medalu, bo wiem, jak jest z tym ciężko. Myślę, iż ciąży na nim choćby większa presja w Polsce niż na mnie w Słowenii, bo to większy kraj. Cieszę się, widząc nadchodzących nowych zawodników. I naprawdę lubię, gdy oni są tak skupieni i gdy potrafią skakać tak świetnie. Myślę, iż Kacper ma nową, zaawansowaną technikę skoku w porównaniu do innych polskich skoczków. Mam wrażenie, iż jeszcze wiele przed nim. Bardzo cieszę się, iż mamy młodych, którzy wchodzą do czołówki i przyszłość powinna być dla niego wyjątkowo świetlana - stwierdził Słoweniec, który w sobotę został mistrzem olimpijskim.
- Dzięki - odpowiedział mu od razu Tomasiak. A słowa, do których nawiązywał Prevc padły nieco wcześniej. Polak został zapytany o to, jak przeżył ostatnich kilka dni po zdobyciu srebra w poniedziałek i czy odczuł wzrost popularności dzięki swojemu sukcesowi. - Cóż, adekwatnie nie chciałem patrzeć w internet czy na media społecznościowe, bo wiedziałem, iż będę popularniejszy niż wcześniej. Ciężko byłoby mi wtedy pozostać skupionym - wskazał skoczek.
I to jego wielka siła. Tomasiak dokładnie wie, co zrobić, żeby się nie rozproszyć i żeby wytrzymywać trudne, najważniejsze momenty mentalnie. Powoli staje się w tym specjalistą. A na igrzyskach we Włoszech, choć jest już multimedalistą, może mieć kolejne zadanie do wykonania. W poniedziałek będzie skakał w konkursie duetów, a tam czeka go kolejna szansa na medal. W sobotę, po zliczeniu wyników konkursu indywidualnego jakby był tym ostatnim, który jeszcze czeka nas na igrzyskach, Polakom zabrakłoby zaledwie dwóch punktów do medalu i trzecich Norwegów. Walka będzie przeciekawa.
Konkurs duetów w poniedziałek rozpocznie się o 19, a seria próbna przed nim godzinę wcześniej. Relacja na żywo na Sport.pl i w aplikacji Sport.pl LIVE.

2 godzin temu










