Dominik Kubera kontuzjowany! Mamy nowe informacje

speedwaynews.pl 2 godzin temu

To, czego najbardziej obawiali się kibice w Grodzie Bachusa, niestety stało się faktem. Koszmarnie wyglądający upadek Dominika Kubery podczas wtorkowego meczu szwedzkiej Bauhaus-Ligan w Motali przyniósł fatalne konsekwencje. Stelmet Falubaz Zielona Góra przekazał właśnie oficjalne informacje dotyczące stanu zdrowia swojego lidera. Diagnoza lekarzy okazała się bezwzględna i potwierdziła przypuszczenia: złamanie obojczyka.

Do tego dramatycznego zdarzenia doszło w czwartym wyścigu wyjazdowego starcia Lejonen Gislaved z Piraterną Motala. Popularny „Domin” znakomicie wyszedł spod taśmy, jednak na wejściu w pierwszy łuk jego motocykl nagle i gwałtownie pociągnęło na przyczepnej nawierzchni. Zawodnik całkowicie stracił panowanie nad maszyną i z ogromnym impetem uderzył o tor, po czym został przetransportowany do szpitala.

Kontuzja asa zielonogórskiej drużyny to potężne uderzenie w sportowe ambicje klubu z Winnego Grodu. Uraz przyszedł w absolutnie najgorszym możliwym momencie. Już w najbliższą niedzielę Stelmet Falubaz podejmie na własnym torze Fogo Unię Leszno. Dla Kubery miał to być wyjątkowy, niezwykle prestiżowy pojedynek przeciwko macierzystej ekipie, której jest wychowankiem.

To dla całej naszej drużyny bardzo przykra informacja. Ale najważniejsze jest teraz zdrowie Dominika. Wszyscy go wspieramy – podkreśla prezes ZKŻ SSA Adam Goliński na łamach klubowych mediów.

Dramat Dominika Kubery jest tym większy, iż jego ostatnie występy dawały jasny sygnał, iż po trudniejszym początku sezonu wszystko wraca na adekwatne tory. Żużlowiec zaprezentował się z bardzo dobrej strony podczas rundy Grand Prix w Pradze, a zaledwie dzień przed wypadkiem w Szwecji na torze w niemieckim Abensbergu, wywalczył awans do Grand Prix Challenge.

Niestety, zamiast przygotowań do walki o światowy czempionat i ligowe punkty, Kuberę czeka teraz przymusowa przerwa, operacja oraz intensywna rehabilitacja. Złamanie obojczyka to uraz doskonale znany żużlowcom, który w zależności od stopnia skomplikowania potrafi wykluczyć z jazdy na kilka tygodni. Sztab szkoleniowy Falubazu staje przed piekielnie trudnym zadaniem załatania potężnej dziury w składzie na najbliższe mecze PGE Ekstraligi.

Idź do oryginalnego materiału