Dramat Stali Rzeszów. Fatalna diagnoza po meczu

speedwaynews.pl 3 godzin temu

Niedzielny hit siódmej kolejki Metalkas 2. Ekstraligi pomiędzy ZKS Stalą Rzeszów a Abramczyk Polonią Bydgoszcz przyniósł fatalne wieści dla kibiców gospodarzy. Pojedynek lidera z wiceliderem tabeli od początku układał się po grudzie dla podopiecznych Krzysztofa Kasprzaka. Z powodu widma opadów deszczu na torze do ostatnich chwil leżała plandeka ochronna, a zawody wystartowały szybciej. Brak atutu własnej nawierzchni był jednak zaledwie początkiem problemów rzeszowskich „Żurawi”.

Prawdziwy dramat rozegrał się w trzecim biegu dnia. Na wyjściu z pierwszego łuku Krzysztof Buczkowski próbował zawężać tor jazdy do krawężnika. W tę samą ścieżkę wjeżdżał już jednak Oskar Fajfer, przez co doszło do niezwykle groźnego karambolu. Służby medyczne natychmiast ruszyły na pomoc kapitanowi Stali, który długo nie podnosił się z toru. Choć ostatecznie zawodnik wrócił do parku maszyn o własnych siłach, na jego twarzy malował się potężny grymas bólu, a żużlowiec wyraźnie utykał i narzekał na dolegliwości dłoni oraz kolana.

Wycofanie się lidera z dalszej rywalizacji całkowicie posypało koncepcję taktyczną rzeszowian. Ciężar gatunkowy meczu w pojedynkę próbował dźwigać Rasmus Jensen, zdobywca trzynastu punktów, mocno wspierany przez Mateusza Szczepaniaka. To było jednak zdecydowanie za mało na niesamowicie wyrównaną i piekielnie silną tego dnia Polonię Bydgoszcz. W szeregach gości pierwsze skrzypce grali świetny Wiktor Przyjemski oraz Szymon Woźniak. Osłabione „Żurawie” musiały uznać wyższość rywali, przegrywając na własnym owalu aż 37:53.

Nadzieje na to, iż w przypadku kapitana drużyny skończy się tylko na strachu i mocnych potłuczeniach, zostały niestety brutalnie rozwiane tuż po ostatnim meczu.

Po zakończeniu meczu Oskar udał się do szpitala na szczegółowe badania, które wykazały złamanie kości łódeczkowatej prawej ręki. Jeszcze dziś nasz zawodnik zostanie poddany zabiegowi – przekazał w oficjalnym, wieczornym komunikacie klub ZKS Stal Rzeszów.

Złamanie kości łódeczkowatej to niezwykle uciążliwy i skomplikowany uraz dla wszystkich zawodnika, wymagający natychmiastowej interwencji chirurgicznej. Fakt, iż lekarze zdecydowali się na operację jeszcze tej samej nocy, świadczy o powadze sytuacji. Dla rzeszowskiego klubu absencja wychowanka Startu Gniezno to potężny cios i ogromne osłabienie w krytycznym momencie sezonu.

Idź do oryginalnego materiału