Anders Thomsen to efekt długowiecznego wsparcia przez Gezet Stal Gorzów. Duńczyk przybył do PGE Ekstraligi po sezonie 2018, kiedy to dla Wybrzeża Gdańsk odjechał jeden z najlepszych sezonów w karierze. Przy potrzebie stawiania na nowe nazwiska, Thomsen dołączył do Gorzowa z nadzieją na wielkie sukcesy. Od sezonu 2022 to Anders Thomsen jest jednym z ważnych ogniw gorzowskiego zespołu, a w tym roku wszedł na kolejny poziom. Unikając większych czy mniejszych urazów, Thomsen uzyskał średnią biegową na poziomie 2,402 punktu na bieg. Największe osiągnięcie to uratowanie PGE Ekstraligi dla Gezet Stal Gorzów.
Piętnasty bieg miał wszystko, o ile chodzi o emocje. Anders Thomsen przez większość wyścigu znajdował się na trzecim miejscu, co zrzucało do Metalkas 2. Ekstraligi Gezet Stal Gorzów. Z czasem Thomsen wyprzedził Miśkowiaka, aby na ostatnim okrążeniu cudownie znaleźć prędkość i skorzystać na błędzie rywala. Rohan Tungate zostawił za dużo miejsca, przez co Anders Thomsen zaatakował rywala, który bez kontaktu upadł na tor. Sędzia Arkadiusz Kalwasiński wykluczył Australijczyka, w Gorzowie zaczęło się świętowanie utrzymania, ale też meczu barażowego.
– Nigdy nie odczuwałem tyle emocji jednocześnie – powiedział Anders Thomsen po zakończonym spotkaniu. – Szczególnie po tym fatalnym wypadku w czternastym biegu. Chciałem dać z siebie wszystko dla klubu i kibiców. Cały czas byli z nami, kiedy to walczyliśmy o pozostanie w lidze. Wiedziałem na ostatnim okrążeniu, iż muszę zrobić wszystko, żeby dowieźć cenne punkty. Udało się. Było jak w kasynie, wszystko albo nic.
Gezet Stal Gorzów mierzyła się z plagami egipskimi od urazu Jacka Holdera. Młodzieżowcy musieli wejść na wyższy poziom i dało się zauważyć, iż Oskar Paluch i Igor Kordun świetnie czują się na żużlowych torach. Osłabł mocno Mathias Pollestad, ale za to Adam Bednar pokazał, dlaczego uchodzi za jeden z większych talentów ostatnich lat. Anders Thomsen podkreśla, iż jest dumny ze swoich kolegów i opowiada, ile to czasu poświęcił na pomoc dla młodzieżowców.
– Jestem dumny ze swojego zespołu. Po fatalnej kontuzji Holdera, wszystkie scenariusze były czarne. Nasza młodzież weszła w buty Jacka i pokazała, iż drzemie w niej spory potencjał. Zdobywanie takich punktów w PGE Ekstralidze nie jest łatwe. Jestem z nich dumny, ale sam robiłem wszystko co tylko możliwe, aby im pomóc. Czy to był silnik, rada, trening – przyznaje.
Gezet Stal Gorzów czeka jeszcze barażowy dwumecz z Hunters PSŻ Poznań bądź Abramczyk Polonią Bydgoszcz. Pierwszy mecz 27 września na stadionie drużyny z Metalkas 2. Ekstraligi. Rewanż 4 października na Stadionie im. Edwarda Jancarza.















