Freakfightowy weteran kontra były mistrz KSW! Paweł „Tybori” Tyburski zmierzył się z Marcinem „Polish Zombie” Wrzoskiem podczas FAME 33. Ich pojedynek był jednym z ćwierćfinałów Grand Freaks Tournament, a zwycięzca mógł liczyć na awans do kolejnego etapu rywalizacji.
Tyburski od dawna regularnie pojawia się na galach freak fightowych, gdzie zdążył stoczyć wiele pojedynków i wypracować sobie rozpoznawalność wśród kibiców. „Tybori” przystąpił do turnieju z zamiarem wykorzystania zebranego doświadczenia i udowodnienia, iż potrafi rywalizować również z przeciwnikami o bogatej sportowej przeszłości.
Takim zawodnikiem bez wątpienia był Wrzosek. „Polish Zombie” przez lata występował na zawodowej scenie MMA, a jednym z największych osiągnięć jego kariery było zdobycie mistrzowskiego pasa KSW w kategorii piórkowej. Później dał się poznać także publiczności freakfightowej. Starcie z Tyburskim oznaczało dla niego początek walki o turniejowe zwycięstwo, jednak już na etapie ćwierćfinału musiał zmierzyć się z wymagającym i doświadczonym rywalem.
FAME 33: Paweł Tyburski vs Marcin Wrzosek – przebieg walki
Runda 1. – Tyburski zajął środek klatki, zaczął od mocnego kopnięcia na nogę. Wrzosek skontrował prawym overhandem. Ewidentnie miał tę akcję przygotowaną, bo zaraz ją ponowił. „Tybori” dobrze pracował z dystansu i mocno rąbał „Zombie” po nodze. Dobry prawy prosty na tułów Tyburskiego. Wrzosek właśnie tym ciosem bił „Tyboriego”, który rąbał low kickami. Wymiana w półdystansie, potężne ciosy z obu stron! Tyburski przewrócony, zadziałały automatyzmy. „Polish Zombie” idealnie skrócił dystans, przechwycił kopnięcia i ładował Tyburskiego pięściami.
Runda 2. – Wrzosek spokojnie poruszał się po klatce i szukał swojej szansy. Polował na korpus, chciał zaskoczyć backfistem, ale to Tyburski niemal idealnie skontrował. Mocny prawy w wykonaniu „Polish Zombie”. Fronty „Tyboriego” na tułów, doszły też low kicki. Nie przełożyło się to jednak na mobilność Wrzoska, który zbliżał się i zagrażał mu swoimi pięściami. Tyburski nie miał wiele sił i o ile trafiał low kickami, o tyle inne ciosu i kopnięcia nie wychodziły tak dobrze. Wrzosek ruszył jeszcze na „Tyboriego” w ostatnich sekundach.
Runda 3. – Wrzosek nie kazał na siebie czekać w dogrywce i szukał nokautu. Tyburski jednak go straszył zarówno w krótkim dystansie, jak i kopnięciami. Agresywne low kicki „Tyboriego”, który nie był w stanie unieruchomić Marcina. „Zombie” mieszał płaszczyzny bijąc a to na tułów, a to na głowę. Tyburski dyszał coraz ciężej, ale pojedynczymi atakami wydawał się być aktywniejszym zawodnikiem.
Wynik: Paweł Tyburski wygrał decyzją sędziów.

2 godzin temu








![Opowieść o życiu i emocjach Krzysztofa Krawczyka w tarnowskim teatrze [zdjęcia]](https://tarnow.ikc.pl/wp-content/uploads/2026/10/BJK-premiera-fot.-Artur-Gawle-0001.jpg)





