FIA wyjaśnia ADUO. Kto skorzysta?

4 godzin temu



Wreszcie otrzymaliśmy szczegóły nowego systemu wyrównywania szans w Formule 1. Kto skorzysta na tzw. ADUO i ile może to oznaczać?

Przed nową erą techniczną w Formule 1 wprowadzono tzw. Additional Development and Update Opportunities (ADUO). Jest to system, który ma dawać dostawcom jednostek napędowych dodatkowe środki i czas na poprawienie swoich silników ze względu na straty do rywali.

Kluczowym czynnikiem w przydzielaniu czasu rozwojowego i środków mają byś osiągi na torze. o ile jednostki danego dostawcy są słabsze o więcej niż 2% od najszybszych, wówczas dostawca ten ma zwiększony budżet na prace rozwojowe silnika oraz może dokonywać w nim modyfikacji, dostając na to dodatkowy czas.

Dotychczas mało wiedzieliśmy o tym systemie. Wczoraj FIA opublikowała na swojej stronie jego przedstawienie. W każdym sezonie nowej ery silnikowej tworzony będzie “ICE Performance Index”, a zatem indeks osiągów poszczególnych jednostek napędowych. Będzie on powstawał na bazie wielu danych zbieranych od zespołów i dostawców silników – od podstawowych jak moment obrotowy, prędkość, obroty, moc silnika elektrycznego i wagę przez bardziej zaawansowane dane.

Dane będą zbierane w 3 okresach w sezonie: pomiędzy 1 a 6 wyścigiem, pomiędzy 7 a 13 oraz 13 a 18. o ile w którymś z tych okresów dana jednostka napędowa okaże się słabsza niż 2% najmocniejszego silnika, wówczas ten dostawca będzie kwalifikował się do ADUO. W ten sposób otrzyma dodatkowy czas na rozwój oraz środki finansowe. Jako iż w tym sezonie mieliśmy odwołane GP Bahrajnu i GP Arabii Saudyjskiej, okres kwalifikacyjny ulega przesunięciu o dwa wyścigi później.

Warto powiedzieć, iż korzyści wynikające z ADUO nie kumulują się na przestrzeni sezonu (trzeba je wykorzystać po pierwszym okresie oceny, a przed końcem kolejnego). Nie przechodzą one również na kolejny sezon.

Jeżeli chodzi o dodatkowy czas komputerowej dynamiki płynów i w tunelu aerodynamicznym to widełki będą następujące:

– Silnik słabszy o 2% do 4%: dodatkowe 70 godzin testów
– Silnik słabszy o 4% do 6%: dodatkowe 110 godzin testów
– Silnik słabszy o 6% do 8%: dodatkowe 150 godzin testów
– Silnik słabszy o 8% lub więcej: dodatkowe 190 godzin testów

Jeżeli chodzi o środki finansowe, tu ustalono następujące widełki:

– Silnik słabszy o 2% do 4%: dodatkowe $3 mln
– Silnik słabszy o 4% do 6%: dodatkowe $4,65 mln
– Silnik słabszy o 6% do 8%: dodatkowe $6,35 mln
– Silnik słabszy o 8% do 10%: dodatkowe $8 mln
– Silnik słabszy o więcej niż 10%: dodatkowe $11 mln

Po wykorzystaniu czasu i środków, producenci będą mogli wprowadzać nowe komponenty do swoich jednostek napędowych z wyszczególnionej przez FIA listy. Jej zakres jest bardzo szeroki.

Kto skorzysta?

Póki co pewne jest, iż pod ADUO będzie podpadać Honda, która przygotowała zdecydowanie najsłabszą jednostkę napędową. Co więcej, wszystko wskazuje na to, iż japoński producent wpadnie w ostatnie widełki, a zatem otrzyma 190 godzin testów i $11 mln.

Do tego dojdzie ustalone wcześniej $8 mln do najsłabszego dostawcy silników, ustalone jeszcze przed sezonem. Będzie to zatem bardzo dużo i pytanie, jak wykorzysta to Honda.

Nie wiadomo jeszcze co z innymi producentami. Wydaje się, iż stratę ponad 2% do Mercedesa chciałoby wykazać Ferrari by otrzymać dodatkowy czas i środki. Wszystko rozstrzygnie się w dwóch kolejnych rundach.



Idź do oryginalnego materiału