Vaculik coraz szybszy. „Chcę powrócić do Grand Prix, kiedy będę wstanie walczyć z najlepszymi”

speedwaynews.pl 1 godzina temu

Coraz szybszy

Jak do tej pory był to najlepszy domowy mecz w wykonaniu Słowaka. Zaczął spokojnie, od
dwóch jedynek z bonusami, ale potem był już bezkonkurencyjny.

– Dobre zawody. Wiadomo, cieszymy się z tej wygranej. À propos mojej jazdy indywidualnej
cieszę się, bo widać poprawę. Naprawdę to jest specyficzny teren tutaj i dlatego ja też
bardzo z pokorą podchodzę do tego, do każdego i złego, i dobrego wyniku z mojej strony
tutaj. Wiem, iż jeszcze sporo pracy przede mną, żeby być konsystentnym i żeby nie mieć
cały czas lepszych biegów i gorszych biegów, żeby takiej sinusoidy za bardzo nie było,
żebym naprawdę czuł się mocnym punktem tutaj drużyny z Lublina na domowym torze.
Także mówię, to jest ciężki teren i podchodzę do tego naprawdę z pokorą, ale widzę, że
idziemy naprawdę w dobrą stronę z moim teamem
– mówił po meczu z Betard Spartą
Vaculik.

Sport zespołowy

Poprawę swojej formy słowacki żużlowiec upatruje przede wszystkim w pracy zespołowej –
zarówno ze swoim teamem, jak i całą drużyną Orlen Oil Motoru:

Ja bym chciał przy tej okazji podziękować całemu teamowi, całemu klubowi, wszystkim
chłopakom i mechanikom, też od innych zawodników, innym zawodnikom, po prostu
wszystkim, którzy są częścią klubu z Lublina. Bo naprawdę miałem i mam ogromne wsparcie
z ich strony i naprawdę dużo cennych rad mi dają. Ja im za to bardzo dziękuję, bo to też jest
jakby mój dzisiejszy wynik. Ten wynik to jest też praca zespołowa
– wyjaśniał 36-letni
żużlowiec.

Niebagatelne jego zdaniem jest również naśladowanie najlepszych, pomimo
faktu, iż sam jest już doświadczonym zawodnikiem.

– Bartek Zmarzlik pokazał, iż każdy bieg da się wygrać. Także biorę wzór z najlepszego. I
naprawdę tak walczyliśmy. choćby jak nie udało się skutecznie wyjechać ze startu, to staraliśmy się po prostu nadrabiać na dystansie. A drużyna z Wrocławia to mega mocna drużyna, także naprawdę nie mieliśmy lekkiego przeciwnika i ta wygrana tym bardziej cieszy
– podsumował niedzielne starcie popularny „Vacul”.

GP bez Słowaka

Po niedzielnym meczu najlepszy słowacki żużlowiec przyznał, iż oglądał Grand Prix w
Landshut w telewizji, ale uważa, iż na powrót do walki o indywidualne mistrzostwo świata
jeszcze przyjdzie czas. Jak nowy zawodnik Orlen Oil Motoru myśli, iż przełoży się to na
starty w lidze?

– Moim zdaniem na pewno mi to pomoże. Tak, oczywiście, sportowiec zawsze ma tę ambicję,
by być najlepszym, rywalizować z najlepszymi i tak dalej. Oczywiście mam cel powrócić do
Grand Prix, tylko chcę powrócić do Grand Prix, kiedy będę w stanie walczyć z najlepszymi o
medale, i zrobię wszystko po to, żeby jednego dnia tak się stało
– mówił doświadczony
Słowak po meczu z Betard Spartą.


Obecnie Martin Vaculik zajmuje 7. miejsce w klasyfikacji indywidualnej PGE Ekstraligi ze
średnią 2,211. W zeszłym sezonie jego wynik wyniósł 2,042. Czy utrzyma wyższą
dyspozycję? Przed Vaculikiem jeszcze wiele spotkań, by ją potwierdzić. Najbliższy mecz
Orlen Oil Motor odjedzie 17 maja w Lesznie.

Martin Vaculik
Idź do oryginalnego materiału