Frederiksen czujny przed rewanżem. „Nic nie jest rozstrzygnięte”

2 godzin temu

Lech Poznań spełnił swój obowiązek i pokonał KuPS 2:0 w pierwszym meczu barażowym Ligi Konferencji. Podopieczni Nielsa Frederiksena mieli całkowitą kontrolę nad spotkaniem i są w doskonałej sytuacji przed rewanżem. Duński trener zwraca jednak uwagę, iż sprawa awansu nie została jeszcze rozstrzygnięta i drużyna musi podejść do meczu w Poznaniu z pełnym skupieniem.

Kolejorz gwałtownie rozpoczął strzelanie na stadionie w Tampere. Już w dziewiątej minucie po zamieszaniu po rzucie rożnym piłkę do bramki wbił Antoni Kozubal. Kilka chwil później za uderzenie łokciem zawodnika Lecha czerwoną kartkę obejrzał Joslyn Luyeye-Lutumba i mistrzowie Polski przez większość spotkania grali w przewadze.

Kilka minut przed przerwą bramkarz gospodarzy musiał wyciągać piłkę z siatki po raz drugi. Pokonał go wówczas Taofeek Ismaheel, który zanotował trzecie trafienie w Lidze Konferencji. W drugiej połowie piłkarze Lecha kontrolowali boiskowe wydarzenia, ale nie udało się im podwyższyć prowadzenia.

Wygrana Lecha z KuPS. Frederiksen apeluje o czujność

Dwubramkowa przewaga to bardzo dobra zaliczka przed rewanżem. Pojawiły się pytania, czy Niels Frederiksen dokona na mecz w Poznaniu więcej zmian w składzie. Taki scenariusz wydaje się możliwy, natomiast trener Lecha przestrzega, iż jego drużyna nie może teraz zlekceważyć przeciwnika.

– Nic nie pozostało rozstrzygnięte. przez cały czas potrzebujemy dobrego występu w rewanżu w domu. Musimy potraktować go poważnie. Zobaczyliśmy dziś, iż KuPS ma jakość, zwłaszcza na tym (sztucznym – przyp. red.) boisku. Byli dobrzy z piłką i dobrze się poruszali. Musimy pamiętać, iż przez większość meczu graliśmy z przewagą jednego zawodnika, więc było trochę łatwiej – ocenił szkoleniowiec.

– Dobre dla nas było też to, iż byliśmy w stanie zarządzić obciążeniami zawodników, którzy potrzebowali odpoczynku. Kozubal ma w nogach mnóstwo minut, a kolejne zbierze w następnych meczach. Mogliśmy zdjąć go w przerwie, a później zrobiliśmy to samo z Miliciem, Jagiełłą i Ishakiem, choć on potrzebował minut z uwagi na jego dwutygodniową przerwę. Pod wieloma względami to było dla nas dobre spotkanie, ale musimy być skupieni także w rewanżu. 2:0 o niczym nie przesądza – dodał.

Frederiksen prawdopodobnie da odpocząć kilku podstawowym zawodnikom w meczu rewanżowym, natomiast ważne jest, by nie przesadził z liczbą zmian. Wszyscy pamiętamy kompromitację Lecha w spotkaniu przeciwko Lincoln Red Imps, kiedy Kolejorz przegrał 1:2. W tamtym meczu na ławce usiedli m.in. Antonio Milić, Joel Pereira, Antoni Kozubal, będący jeszcze wtedy w świetnej formie Luis Palma czy Mikael Ishak. Duńczyk przyznał później, iż być może dokonał zbyt wielu zmian – oby te wnioski przełożyły się na zwycięstwo Lecha w rewanżu z KuPS.

WIĘCEJ O LECHU POZNAŃ NA WESZŁO:

  • Rywal był słabiutki, ale sam by się nie ograł. Lech jedną nogą w 1/8
  • Jagiełło po wygranej w Finlandii. „Jesteśmy gotowi na grę co 3 dni”
  • Kibice Lecha zatrzymani na fińskim lotnisku. „Bez podania powodów”

Fot. Newspix.pl

Idź do oryginalnego materiału