
Jakub Matulka ogłosił w tym tygodniu powstanie zespołu ORLEN LOTTO Rally Team. Program ze wsparciem dwóch tak ogromnych partnerów i wielkich mecenasów polskiego sportu zrobił na środowisku bardzo duże wrażenie. Sama informacja może być dziś uznawana nie tylko za najważniejszą w tym tygodniu, ale w całym tym roku – przynajmniej do tej pory. Mamy bowiem przed sobą obraz świetnego, polskiego projektu, który przynajmniej przez trzy kolejne lata będziemy obserwować w najważniejszych międzynarodowych cyklach rajdowych.
ORLEN LOTTO Rally Team – Jakub Matulka ogłosił nowy program
WRC: Jak się czujesz z tym, iż do grona twoich partnerów obok LOTTO dołącza ORLEN? To musi dawać pewien spokój i komfort w dalszym rozwoju.
Jakub Matulka: ORLEN to oczywiście duży partner, który od lat wspiera polskich sportowców, również czołowych zawodników w motorsporcie. Podobnie jak w przypadku Totalizatora Sportowego i LOTTO, jest to wielka duma i cieszę się, iż taki wielki narodowy koncern dołączył w tym roku do grona moich partnerów. To oczywiście daje coraz lepsze perspektywy na przyszłość, również pod kątem wspomnianego spokoju i dalszego rozwoju jako kierowca. Nasz kontrakt opiewa na trzy lata, więc daje mi to stabilizację i możliwość poukładania wszystkiego tak, jakbym chciał.
fot. ORLEN LOTTO Rally TeamWRC: Czy zeszłoroczny tytuł mistrza Polski był dla ciebie spełnieniem marzenia? Czy jednak traktujesz to wyłącznie jako przystanek w drodze do czegoś więcej?
Jakub Matulka: Tytuł Mistrza Polski był spełnieniem marzeń, a jednocześnie ważnym kamieniem milowym w dalszej sportowej drodze i motywacji. W tamtym sezonie udowodniliśmy swoje tempo na krajowych odcinkach, choć był to dopiero mój czwarty pełny sezon w rajdach, drugi w samochodzie klasy Rally2. Wydaje się krótko, ale to były naprawdę intensywne lata, w których nie traciłem czasu w niepotrzebne rzeczy. Teraz chcemy rozwijać się dalej, poprawiając wyniki w zagranicznych rajdach i mierząc się bezpośrednio z najszybszymi kierowcami w Europie.
„Dzięki doświadczeniu z tamtego sezonu teraz lepiej możemy zaplanować tegoroczne starty”
WRC: Jak spędziłeś zimę – udało ci się pojeździć autem, czy przygotowania ograniczałeś raczej do pracy nad mentalem i fizycznością?
JM: Starałem się zachować równowagę między obiema formami przygotowań. Naturalnie jeżdżenia rajdówką było nieco mniej, natomiast nie przeszkodziło nam to w treningowym starcie, np. w Rajdzie Sarma, gdzie wygraliśmy wszystkie odcinki specjalne. Wcześniej jechaliśmy w Rajdzie Lausitz, w którym także zwyciężyliśmy. W międzyczasie odbywaliśmy testy na zamarzniętych jeziorach, żeby nie wypaść z formy przed sezonem. Na co dzień trenowałem na siłowni, urozmaicając przygotowania m.in. jazdą na nartach i innymi aktywnościami, ale to już taka norma dla sportowca.
fot. ORLEN LOTTO Rally TeamWRC: Pod koniec zeszłego sezonu czułeś zmęczenie dużym natężeniem startów. Czy to doświadczenie wpłynie jakoś na proces planowania tegorocznych występów?
JM: Tak, dzięki doświadczeniu z tamtego sezonu teraz lepiej możemy zaplanować tegoroczne starty. Kalendarz w tamtym roku był wyjątkowo obfity – jazda w pełnym cyklu ERC i RSMP, walcząc o mistrzostwo kraju, to potężne obciążenie nie tylko dla mnie, ale również i dla całego zespołu. Po zdobyciu tytułu Mistrzów Polski, priorytetem na ten rok stała się kontynuacja startów w ERC, choć nie wykluczam także okazjonalnych występów na trasach RSMP, jednak tylko, gdy będzie to dobrym pomysłem jako trening przed startami w Europie.
fot. ORLEN LOTTO Rally TeamJakub Matulka: „Kluczem będzie odpowiednie zarządzanie szybkością”
WRC: Jakie są twoje cele na sezon 2026 w mistrzostwach Europy? Stawiasz przede wszystkim na rozwój, czy myślisz o jakimś konkretnym zakresie pozycji, które by cię satysfakcjonowały?
JM: Na pewno dalszy rozwój i jeszcze lepsze wyczucie tempa. Już w tamtym roku pokazaliśmy, iż potrafimy być szybcy, ale teraz kluczem będzie odpowiednie zarządzanie tą szybkością. Nie mam w głowie konkretnych pozycji, na jakich bym siebie widział – jeżeli będę czuł się w pełni usatysfakcjonowany swoim przejazdem, to myślę, iż wynik będzie zadowalający, a jeżeli nie to na pewno wskaże, na co zwrócić uwagę, aby stać się jeszcze szybszym i pełniejszym kierowcą.
fot. ORLEN LOTTO Rally TeamWRC: W tym roku Rajd Polski przenosi się na Śląsk, a przecież to twoje domowe tereny. Jesteś zadowolony z tej zmiany?
JM: Mam wielką sympatię do rajdów szutrowych i uważam, iż mazurskie oesy w tej kwestii mają swój niepowtarzalny klimat. Uwielbiałem tam się ścigać i zawsze czekałem na ten rajd. Choć zmiana miejsca rozgrywania rajdu to rzadka sytuacja nie tylko w Polsce, ale i poza jej granicami, czasami niestety się zdarza. Rozumiem rozgoryczenie części kibiców. Natomiast jako gliwiczanin cieszę się, iż Rajd Polski zawita właśnie na Śląsk. Ostatnie lata pokazały, iż ten region jest w pełni gotowy na organizację tak wielkiego wydarzenia. Lubię ten rajd i znam go całkiem nieźle, więc na pewno upatruje w nim szansę na dobry wynik.
„Na ten moment priorytetem jest ERC”
WRC: Który rajd w mistrzostwach Europy podobał ci się w zeszłym sezonie najbardziej – oczywiście oprócz naszej rodzimej rundy?
JM: Bardzo podobał mi się Rajd Węgier, dlatego tym bardziej szkoda jego odwołania. Oczywiście nasze rajdy szutrowe też miały swój wyjątkowy charakter i dobrze nam się tam jechało. o ile chodzi o asfalt, to chyba najlepiej odnaleźliśmy się na Rajdzie Rzymu, w którym nasze tempo było obiecujące.
fot. ORLEN LOTTO Rally TeamWRC: Gdzieś na horyzoncie w twoim programie są starty w mistrzostwach świata. Czy zakładasz jakieś starty w WRC jeszcze w tym roku, czy jednak mowa tutaj potencjalnie o kolejnych sezonach?
JM: Oczywiście, jak każdy kierowca, który stale chce się rozwijać mam w głowie plany na starty w WRC – choć może jeszcze nie w tym roku. Zależy mi, aby mój rozwój odbywał się krok po kroku i na ten moment priorytetem jest ERC. Natomiast WRC oczywiście pozostaje na horyzoncie i przyglądamy się ewentualnym możliwościom startów, jako przygotowanie do kolejnych sezonów.
Jakub Matulka: „Temat nowych zmian regulaminowych wygląda z naszej perspektywy interesująco”
WRC: Wiemy o tym, iż w mistrzostwach świata zmieniają się przepisy. Od 2027 roku o wiele łatwiej będzie startować w królewskiej kategorii. Czy twoje aspiracje sięgają tak wysoko?
JM: Bez wątpienia temat nowych zmian regulaminowych wygląda z naszej perspektywy interesująco. Auta królewskiej klasy będą bardziej zbliżone do konstrukcji Rally2, w której w tej chwili startujemy. Naturalnie otwiera to drogę na rozważania i obserwacji. Jako sportowiec również dążę do podnoszenia swojego poziomu, którego szczytem jest konkurencyjna walka w WRC. Natomiast wcześniej, wszystko zależy od tego, jak potoczy się ten sezon i z jakiej strony pokażemy się jako załoga. Dopiero po tym będzie można konkretyzować plany na kolejne lata.

1 godzina temu














