Kibice Moonfin Magnus Ostrów Wielkopolski przeżywają kolejny trudny sezon. Zespół spisuje się poniżej oczekiwań, a większość zawodników tej drużyny ma problemy z powrotem do wysokiej dyspozycji. Szczególny jest przypadek wychowanka. Jakub Krawczyk jedzie pierwszy sezon w roli seniora. Pierwszy mecz z Hunters PSŻ Poznań mógł napawać optymizmem, ale kolejne spotkania nie były już tak udane.
Niektórzy kibice wyrażali swoją frustrację kiepską formą zawodników dodając niepochlebne komentarze. Według doniesień na grupie kibiców Ostrovii, doszło do nieprzyjemnej sytuacji, gdy obrywać się zaczęło choćby rodzinie zawodnika. Grupa najbardziej zagorzałych fanów – Stowarzyszenie „Ostrovia Speedway Fans” na meczach zasiadająca na przeciwległej prostej i prowadząca doping na Stadionie Miejskim, zdecydowała się przekazać wsparcie dla wychowanka ukochanej drużyny.
Przygotowali oprawę, transparent wspierający i trochę pirotechniki. Udało im się sprowadzić Jakuba Krawczyka na Stadion Miejski i podkreślić wsparcie okrzykami takimi jak: „Jesteśmy z Tobą, hej Kuba jesteśmy z Tobą” czy też skandując jego imię i nazwisko. To z pewnością budujące dla zawodnika, gdy fani klubu w którym się wychował wykazują takie wsparcie podczas kryzysu sportowego.
„Odcinamy się od hejtu. Zależało nam, żeby poczuł nasze wsparcie”
Udało nam się skontaktować z jednym z wykonawców i pomysłodawców takowego przedsięwzięcia. Wypowiedział się w imieniu całego Stowarzyszenia podkreślając, co było impulsem do działania. – Na pomysł wpadliśmy tuż po niedzielnym meczu z Rybnikiem. W mediach zaczęło się pojawiać bardzo dużo nieprzychylnych komentarzy czy choćby grafik uderzających w naszego wychowanka. Chcieliśmy odciąć się od takich obelg. Do działania przystąpiliśmy w poniedziałek. Największym wyzwaniem było zwerbowanie Kuby tak, żeby niczego się nie spodziewał – przekazał nam.
Bezcenna okazała się pomoc Pawła Horyzy, który należy do teamu żużlowca. Ten, nie mówiąc nic samemu zainteresowanemu, doprowadził do spotkania Stowarzyszenia „Ostrovia Speedway Fans” z zawodnikiem w okolicy ostrowskiego stadionu. Jakub Krawczyk nie krył wzruszenia sytuacją, która się wydarzyła, a wsparcie, które otrzymał z pewnością jest dla niego bardzo ważne w tej chwili i da mu dodatkowego „kopa” do działania.
– Tutaj z pomocą przyszedł Paweł Horyza z teamu Jakuba Krawczyka, który zadbał o to, aby nasz zawodnik pojawił się we wskazanym miejscu. Co najważniejsze, udało się wszystko zachować w tajemnicy do samego końca, a Kuba nie krył wzruszenia tym faktem. W ten sposób chcieliśmy mu pokazać, iż zawodnik ma pełne wsparcie Nas, Kibiców. Wierzymy i kibicujemy, iż jego kariera będzie układała się jak najlepiej – dokończył swoją wypowiedź.















