ZKS Stal Rzeszów poległa na swoim torze w starciu z Abramczyk Polonią Bydgoszcz. Po spotkaniu na gorąco swoimi myślami podzielił się Australijczyk Josh Pickering. Skomentował to, jak plandeka na torze w Rzeszowie utrudniła zadanie gospodarzom. Ocenił, jak ciężko jest rywalizować z gigantem Metalkasu 2. Ekstraligi, jakim jest w tym roku Abramczyk Polonia Bydgoszcz. Wyznał, iż miał problemy z odczytaniem toru przez notoryczne zmiany stanu nawierzchni w trakcie spotkania.
Josh Pickering o trudach Stali Rzeszów
Pickering rozpoczął podsumowanie spotkania od podzielenia się swoimi odczuciami w porównaniu do oczekiwań przed meczowych. Nie ukrywa, iż liczył na lepszy wynik indywidualny oraz drużynowy. Przyznał, iż miał potencjał na więcej punktów, jednak zgubił kilka przez problemy z idealnym dopasowaniem maszyny do Rzeszowskiego owalu.
Wolałbym zdobyć przynajmniej dziesięć punktów. W moim trzecim biegu czwarte pole było mocno zalane. Jechałem wtedy przeciwko bardzo mocnym rywalom. Ciężko było dobrze stamtąd ruszyć, więc na pewno jest to dla mnie rozczarowujące, iż nie udało się pojechać wtedy lepiej. W moim ostatnim biegu natomiast dokonałem kilka zmian w motocyklu i niestety poszły one w złą stronę.
Wiedzieliśmy, iż Bydgoszcz będzie trudnym rywalem. Szczególnie w momencie, gdy straciliśmy Oskara (Fajfera) na samym początku spotkania. Ponadto ich rezerwowy zdobył mnóstwo punktów, co zrobiło dużą różnicę. Wolałbym zdobyć trochę więcej punktów. jeżeli jednak spojrzymy do programu, jakie wyścigi miałem i z jakimi rywalami jechałem, uważam, iż nie było źle.
Tor w Rzeszowie nie pomógł Stali?
Jak wiemy tor w Rzeszowie, dzień przed zawodami przykryty był plandeką w obawie przed opadami. Ta została zdjęta dopiero chwilę przed startem spotkania. Australijczyk ze Stali przyznał, iż mocno utrudniło to zadanie wygrania meczu, szczególnie z tak trudnym rywalem, jakim jest Abramczyk Polonia Bydgoszcz.
Niestety niedane nam było potrenować przed spotkaniem. To już kolejny raz, gdy taka sytuacja ma miejsce przez pogodę. To mocno rozczarowujące, bo przydałby nam się taki trening tuż przed samym spotkaniem. Teraz czeka nas mecz z Łodzią na wyjeździe. Później znowu jedziemy u siebie. Przyjadę tu potrenować przed meczem z Poznaniem. Będę mógł dzięki temu zaliczyć kilka jednostek treningowych u siebie.
Tor w Rzeszowie zmieniał się diametralnie w ciągu spotkania. Na początku tradycyjnie krawężnik dyktował warunki. Później jednak zewnętrzna była najskuteczniejszą ścieżką. Później znowu przez chwilę wewnętrzna część toru dominowała. Australijczyk przyznał, iż tor strasznie zmieniał się w trakcie spotkania, co dodatkowo utrudniło Stali dopasowanie się do toru domowego.
Tak tor mocno się zmieniał. Bardzo ciężko było mi dzisiaj odczytać ten tor. Wiadomo, zależy to też od tego, w jakim biegu jedziesz. Wszystko przez nieregularne równanie toru, dodatkowo tor przyjął za dużo wody. W niektórych biegach było za mokro. W innych znowu sporo piasku i kurzu. Przez co potem ciężko było odnaleźć się w ustawieniach. Niestety nie udało nam się wygrać. Brak mi słów, żeby wyrazić wdzięczność dla naszych kibiców, którzy przyszli nas dzisiaj wspierać.
Josh Pickering















