Kolejne odejście z Polonii Piła! Tego nikt się nie spodziewał

speedwaynews.pl 2 godzin temu

Polonia Piła wróciła do Metalkas 2. Ekstraligi z nadziejami na zadomowienie się na drugim szczeblu rozgrywkowym, ale rzeczywistość gwałtownie zweryfikowała owe plany. Sezon 2026 przyniósł bowiem beniaminkowi mnóstwo nerwów, sportowych rozczarowań i walki o każdy ligowy punkt. W pewnym momencie sytuacja była na tyle skomplikowana, iż w trakcie rozgrywek z posadą trenera pożegnał się Norbert Kościuch. Jego miejsce zajął Paweł Piskorz, który miał tchnąć w zespół nowego ducha, odbudować morale zawodników i zażegnać napięcia narastające wokół drużyny. Nowy menadżer nie zamierzał przyglądać się problemom z założonymi rękami. Od razu podjął działania na rynku transferowym, sprowadzając zawodników, którzy mieli podnieść poziom sportowy Polonii i pomóc jej wydostać się z dolnych rejonów tabeli.

Ostatecznie Pilanie trafili do fazy play-down, gdzie stawką było utrzymanie na zapleczu PGE Ekstraligi. Choć sytuacja nie wyglądała kolorowo, zespół nie zamierzał składać broni. Ekipa z Wielkopolski walczyła niezwykle ambitnie, a dwumecz z Moonfin Magnus Ostrowem dostarczył kibicom ogromnych emocji. Pierwsze spotkanie w Ostrowie zakończyło się bolesną porażką 32-58, która postawiła podopiecznych Pawła Piskorza pod ścianą. W rewanżu na Asta Arenie gospodarze pokazali jednak zupełnie inne oblicze. Ruszyli do odrabiania strat z ogromną determinacją i byli naprawdę blisko odwrócenia losów rywalizacji. Zwycięstwo 55-35 rozbudziło nadzieje na sensację, ale zabrakło sześciu punktów. Polonia przegrała dwumecz 87-93 i ostatecznie spadła do Krajowej Ligi Żużlowej.

Tegoroczny beniaminek nie ma jednak czasu w rozpamiętywanie niepowodzeń. W ostatnich dniach klub informuje o kolejnych rozstaniach, a w żużlowym środowisku pojawiają się jednocześnie doniesienia o potencjalnych wzmocnieniach, które mają pomóc w jak najszybszym powrocie na drugi poziom rozgrywkowy. W poniedziałkowy wieczór nadeszła jednak wiadomość, której wielu kibiców mogło się nie spodziewać. Paweł Piskorz odchodzi z klubu i tym samym przestaje pełnić funkcję menadżera.

Informację tę przekazał wiceprezes klubu – Dariusz Słowiński, na łamach Pilskiego Kolegium Żużlowego. To jednak nie wszystko. Z kibicami postanowił pożegnać się również sam zainteresowany. Paweł Piskorz, który w ostatnich dniach jest łączony z objęciem funkcji menadżera Stali Gorzów, nie szczędził ciepłych słów pod adresem pilskiego ośrodka. W swoim pożegnaniu pozytywnie odniósł się do kilkumiesięcznej współpracy. Jego przygoda z Polonią dobiegła końca, a przed klubem kolejne ważne decyzje. Po spadku z Metalkas 2. Ekstraligi w Pile szykuje się zatem następny etap przebudowy, którego celem będzie powrót na utracone miejsce.

KOMUNIKAT PAWŁA PISKORZA

Są miejsca, w których wystarczy kilka miesięcy, żeby poczuć się jak w domu. Dla mnie takim miejscem stała się Polonia Piła.

Od pierwszego dnia sprawiliście, iż czułem się jednym z Was. Przyjęliście mnie z otwartymi ramionami, daliście mi zaufanie i wsparcie, które czułem również w najtrudniejszych chwilach. Tego się nie zapomina.

Dziękuję Prezesom za szansę i wspólną pracę, Sponsorom za wsparcie, wszystkim Pracownikom i Ludziom związanym z Klubem za codzienne zaangażowanie. Dziękuję Zawodnikom, ich Teamom i całemu Sztabowi za wysiłek, rozmowy i walkę do końca.

A przede wszystkim dziękuję Wam, Kibicom. Za obecność, doping, każde dobre słowo i wiarę, choćby wtedy, gdy wyniki wystawiały nas wszystkich na próbę. To Wy tworzycie serce tego Klubu i sprawiliście, iż Piła tak gwałtownie stała się dla mnie czymś więcej niż miejscem pracy.

Nie osiągnęliśmy celu. Spadek boli i pozostawia niedosyt, którego nie przykryją żadne słowa. Mam jednak nadzieję, iż od momentu mojego przyjścia widzieliście różnicę zaangażowanie, charakter, wzajemne wsparcie, a przede wszystkim DRUŻYNĘ. Ludzi, którzy walczyli razem, do ostatniego biegu.

Z całego serca chciałem tutaj zostać. Kiedy mówiłem o dalszej pracy i wspólnej walce o powrót, naprawdę tak czułem. Życie potrafi jednak zaskoczyć. W najmniej oczekiwanym momencie pojawiła się oferta, która jest dla mnie ogromną szansą zawodową. Podjęcie tej decyzji nie było łatwe, bo w Pile zostawiam ludzi, którzy stali się mi bliscy. Skład jaki udało nam się zbudować na sezon 2027, gwarantuje walka o najwyższy cel jakim jest Awans.

Moja nowa droga nie zmienia tego, co czuję do Polonii. Kiedy tylko terminy nie będą kolidowały z moimi obowiązkami, będę na Waszych meczach. Ze swojej strony przez cały czas będę wspierał Klub pod każdym względem i na każdej płaszczyźnie, na której będę mógł pomóc. Zależy mi na Was i na tym, żeby Polonia wróciła tam, gdzie jej miejsce.

Dziękuję za te kilka miesięcy, za wszystkie emocje i za to, iż od początku mogłem czuć się częścią Waszej rodziny.

Nie żegnam się z Wami. Nie mówię „do widzenia”.
Mówię: DO ZOBACZENIA!

Paweł Piskorz

Paweł Piskorz
Idź do oryginalnego materiału