Kolejny gol Lewandowskiego. Udany debiut Davida Poręby [WIDEO]

1 godzina temu

Chicago Fire kontynuuje passę zwycięstw – w 20. serii gier MLS ekipa Roberta Lewandowskiego pokonała na wyjeździe Orlando City z Antoinem Greizmannem w składzie. Kapitan Biało-Czerwonych wpisał się na listę strzelców, ale to nie jedyny polski akcent tego meczu. W rozgrywkach MLS zadebiutował David Poręba. Były zawodnik Stali Mielec okrasił swój pierwszy ligowy mecz asystą.

Złe miłego początki – tak można określić dotychczasowy pobyt Lewandowskiego w Chicago. Zaczęło się od przełożonego meczu z Vancouver Whitecaps i dwóch porażek Fire bez goli Polaka. Gdy ten wszedł w rytm meczowy, z miejsca nie tylko zaczął strzelać gole, ale i jego drużyna zaczęła seryjnie wygrywać. Do meczu z Orlando City Chicago zanotowało serię pięciu zwycięstw, a sam Lewandowski strzelił w tym czasie trzy gole.

Szóste z rzędu zwycięstwo Chicago Fire. Antoine Griezmann pokonany

Okazją na kolejne bramki było wyjazdowe starcie z Orlando City, w którym od niedawna występuje Antoine Griezmann. Lewandowski mógł wpisać się na listę strzelców już w czwartej minucie, jednak całkowicie nie wyszedł mu strzał głową. Cała akcja skończyła się szczęśliwie dla jego drużyny, bo do piłki dopadł David Poręba, a po jego podaniu bramkarza gospodarzy pokonał Puso Dithejane z Republiki Południowej Afryki.

Electric start for Chicago

Puso Dithejane finds the opener less than five minutes in.

Apple TV: https://t.co/3vBpbVxOK1 pic.twitter.com/oaUWdu6Oh1

— Major League Soccer (@MLS) August 19, 2026

Mimo prowadzenia gości stroną przeważającą było Orlando. Antoine Griezmann tworzył kolegom kolejne okazje do zdobycia bramki, jednak żaden z nich długo nie potrafił z nich skorzystać. Odmieniło się to w 52. minucie, kiedy dośrodkowanie Francuza z rzutu rożnego w końcu na gola zamienił David Brekalo.

Remis 1:1 długo się jednak nie utrzymał. W 66. minucie głupi błąd we własnym polu karnym popełnił Robin Jansson, środkowy obrońca Orlando. Szwed wjechał prosto w nogi Lewandowskiego, wycinając go równo z trawą. Sędzia musiał podyktować rzut karny. Piłkę na jedenastym metrze ustawił sam poszkodowany, po czym pewnie skierował ją do siatki.

Lewandowski puts Chicago back in front from the spot pic.twitter.com/TLcBfS0pIV

— Major League Soccer (@MLS) August 20, 2026

W końcówce okazję na ponowne wyrównanie miał Griezmann, który pozostał niepilnowany podczas rzutu rożnego Chicago Fire. Francuz dostał podanie na wolne pole i miał przed sobą kilkadziesiąt metrów przestrzeni, jednak znać dała o sobie metryka – 35-latek dał się dogonić rywalowi. Oddał co prawda strzał, ale piłka minęła słupek.

Większość drużyn Konferencji Wschodniej MLS rozegrało już 20 spotkań. Jedyną ekipą, która ma na koncie o jeden mecz mniej, jest właśnie Chicago Fire. Podopieczni Gregga Berhaltera zajmują trzecie miejsce w tabeli ze stratą 11 punktów do liderującego Nashville i czterech do drugiego Interu Miami.

ZOBACZ RÓWNIEŻ

Co dalej z Kamilem Grabarą? Odmówił gigantowi z Ligue 1
Benfica zaszalała w lidze. Kamiński mógł podziwiać występ kolegów
Kacper Tobiasz zadebiutował w Turcji. Bez czystego konta

Fot. Newspix

Idź do oryginalnego materiału