Rewolucja w kalendarzu czarnego sportu staje się faktem. Ekstraliga Żużlowa oficjalnie potwierdziła zawarcie trzyletniego porozumienia w ramach Speedway League Bureau, które od sezonu 2027 gruntownie przemodeluje zasady startów i terminarz w Europie. Międzynarodowy pakt obejmie najwyższe klasy rozgrywkowe w Polsce, Szwecji, Danii oraz Wielkiej Brytanii, wprowadzając dawno wyczekiwany ład w napiętych grafikach żużlowych gwiazd.
Sercem nowej reformy jest sztywny podział tygodnia na tzw. sloty ligowe. Choć sam schemat nie jest zupełną nowością, to dla kibiców nad Wisłą najważniejszy okazuje się jeden detal. Od 2027 roku brytyjska Premiership zajmie poniedziałki oraz czwartki, szwedzka Bauhaus-Ligan będzie rywalizować na wtorki, a w środy taśma pójdzie w górę w Danii. Weekendy pozostaną absolutną domeną polskiego ścigania – starcia w PGE Ekstralidze oraz Metalkas 2. Ekstralidze będą odbywać się wyłącznie od piątku do niedzieli. Co najważniejsze, oficjalnie żegnamy czwartkowe mecze na zapleczu elity, które przez ostatnie dwa sezony budziły tak sporo kontrowersji wśród kibiców.
Zmiany w harmonogramie idą w parze z twardymi limitami startowymi. Zawodnik posiadający kontrakt w Polsce będzie mógł w tym samym sezonie parafować umowy maksymalnie w dwóch z trzech pozostałych lig objętych porozumieniem. W praktyce oznacza to, iż liderzy wreszcie unikną morderczego maratonu. Do limitu nie wlicza się bowiem rodzima liga zawodnika. Polscy zawodnicy np. będą mogli połączyć starty w Polsce, Szwecji i Wielkiej Brytanii. System ten nie zamyka jednak drzwi do mniejszych ośrodków. Ściganie we Francji, Niemczech czy Czechach przez cały czas pozostanie dozwolone jako dodatek, choć w przypadku ewentualnej kolizji terminów to rozgrywki ze struktur Speedway League Bureau otrzymają bezwzględny priorytet.
Równolegle wprowadzono przepisy, które mają ratować szkolenie i odbudować pozycję domowych lig w Europie. Od 2027 roku w najwyższych klasach w Szwecji, Danii i Wielkiej Brytanii wejdzie obowiązek wystawiania dwóch juniorów. W zestawieniu meczowym znajdzie się miejsce dla co najmniej jednego krajowego młodzieżowca do lat 21, podczas gdy drugi z nich będzie mógł legitymować się paszportem zagranicznym. Zyskają na tym zwłaszcza młodzi Polacy, dla których otworzy się naturalny rynek na zdobywanie cennych szlifów poza granicami kraju.
Prawdziwy przewrót czeka jednak brytyjskie gwiazdy PGE Ekstraligi. Zgodnie z nową wytyczną federacji ACU, zgoda na starty poza Wyspami zostanie uzależniona od podpisania umowy w macierzystej Premiership. Gwiazdy formatu Roberta Lamberta czy Dana Bewleya nie będą mogły skupić się wyłącznie na dochodowych kontraktach w Polsce czy Szwecji. jeżeli zapragną ścigać się na polskich owalach, ich obowiązkowym przystankiem pozostanie również rywalizacja na brytyjskich torach, co ma na celu przywrócenie dawnego blasku tamtejszym rozgrywkom.
















