Piłkarscy kibice rzadko mogą obejrzeć mecz Ekstraklasy we wtorkowy wieczór. Początek lutego przyniósł więc prawdziwą gratkę dla fanów Piasta Gliwice i Lecha Poznań. Rozegrany został bowiem zaległy mecz 4. kolejki, przełożony z powodu udziału Kolejorza w europejskich pucharach.
REKLAMA
Zobacz wideo To uratuje Legię Warszawa? Kałucki: Nie liczę na cuda Marka Papszuna
Mecz w Gliwicach pierwotnie miał odbyć się 9 sierpnia - między spotkaniami Lecha z Crveną Zvezdą w trzeciej rundzie eliminacji Ligi Mistrzów. Kolejorz nie wykorzystał tego wsparcia. W Poznaniu przegrał 1:3, a w rewanżu w Belgradzie padł remis 1:1.
Piast Gliwice - Lech Poznań o zmazanie plamy
Oba kluby nie powróciły do gry po zimowej przerwie w dobrym stylu. Kolejorz niespodziewanie uległ na własnym boisku Lechii Gdańsk 1:3, a Gliwiczanie nie utrzymali prowadzenia w wyjazdowym starciu z Górnikiem Zabrze - gospodarze zwyciężyli 2:1. Zaległy mecz był okazją do zmazania plamy zarówno dla Piasta, jak i Lecha.
Zobacz też: To już się dzieje. Polacy chcą potraktować USA gorzej niż Rosję Putina
Oba zespoły wyszły na gliwicką murawę zdając sobie z tego sprawę. W pierwszej połowie bohaterami byli jednak bramkarze - Frantisek Plach obronił strzał Leo Bengtssona w sytuacji sam na sam, a Bartosz Mrozek nie dał się pokonać Patrykowi Dziczkowi z rzutu karnego.
Po przerwie przez długi czas oglądać można było teatr jednego aktora. Plach znów w rewelacyjny sposób powstrzymał Bengtssona, a później po raz kolejny wyszedł zwycięsko z pojedynku sam na sam - tym razem strzelał Ishak. Kolejorz powinien spokojnie prowadzić, ale bramka gospodarzy była wręcz zaczarowana.
W końcówce bohaterem Piasta został wprowadzony na ostatni kwadrans Andreas Katsantonis. Wykorzystał on idealne dośrodkowanie Jorge Felixa i pokonał Mrozka. 25-latek nie mógł liczyć na lepszy powrót do gry. W lutym zeszłego roku zerwał więzadło krzyżowe, a mecz z Lechem był pierwszym od kontuzji. Była to jedyna bramka spotkania.
Lech Poznań już bez zaległości
Tym samym odrobiona została połowa jesiennych zaległości. W środę miał odbyć się mecz między Jagiellonią a GKS-em Katowice, przełożony pierwotnie z powodu obfitych opadów śniegu w Białymstoku. Na wniosek klubów zadecydowano o ponownym przełożeniu tego spotkania. Nie rozegrano też pojedynku Radomiaka z Arką Gdynia, zaplanowanego na pierwszą wiosenną kolejkę Ekstraklasy. Winna była awaria zasilania na stadionie w Radomiu.
Niespodziewane zwycięstwo sprawiło, iż Piast zrównał się punktami z Lechią Gdańsk i GKS-em Katowice. Passa Gliwiczan jest imponująca - wygrali pięć z ostatnich siedmiu meczów. Lech pozostał na dziewiątym miejscu w tabeli. Strata do liderów tabeli wynosi siedem punktów - tyle, ile podopieczni Nielsa Frederiksena zdobyli w ostatnich ośmiu spotkaniach Ekstraklasy.
Tabela Ekstraklasy po meczu Piast - Lech:
Wisła Płock - 19 meczów, 33 punkty, bilans bramek 23:13
Górnik Zabrze - 19 meczów, 33 punkty, bilans bramek 31:25
Jagiellonia Białystok - 18 meczów, 32 punkty, bilans bramek 32:22
Cracovia - 19 meczów, 30 punktów, bilans bramek 26:21
Raków Częstochowa - 19 meczów, 29 punktów, bilans bramek 27:25
Zagłębie Lubin - 19 meczów, 28 punktów, bilans bramek 31:26
Korona Kielce - 19 meczów, 27 punktów, bilans bramek 23:20
Radomiak Radom - 18 meczów, 26 punktów, bilans bramek 35:30
Lech Poznań - 19 meczów, 26 punktów, bilans bramek 30:30
Motor Lublin - 19 meczów, 24 punkty, bilans bramek 25:29
Lechia Gdańsk - 19 meczów, 23 punkty, bilans bramek 40:38
Piast Gliwice - 19 meczów, 23 punkty, bilans bramek 21:21
GKS Katowice - 18 meczów, 23 punkty, bilans bramek 25:28
Pogoń Szczecin - 19 meczów, 21 punktów, bilans bramek 29:34
Arka Gdynia - 18 meczów, 21 punktów, bilans bramek 15:32
Widzew Łódź - 19 meczów, 20 punktów, bilans bramek 27:31
Legia Warszawa - 19 meczów, 19 punktów, bilans bramek 20:23
Bruk-Bet Termalica Nieciecza - 19 meczów, 19 punktów, bilans bramek 24:36

3 godzin temu
















