Kowalczyk wskazał, kogo powinien powołać Urban. Jedno nazwisko

3 godzin temu
W ostatnich dniach marca wyjaśni się, czy reprezentacja Polski awansuje na mistrzostwa świata. W piątek poznaliśmy listę zawodników, którzy otrzymali powołanie od Jana Urbana. Wojciech Kowalczyk był zasmucony, iż selekcjoner pominął Tarasa Romanczuka. - Wydaje mi się, iż jest to zawodnik, który zasłużył, choćby tym meczem rewanżowym z Fiorentiną, by ewentualnie brać go pod uwagę - tłumaczył.
W piątkowe popołudnie Jan Urban ogłosił listę powołań na zgrupowanie reprezentacji Polski, które zdecyduje o tym, czy Polska zagra na mistrzostwach świata. Jedynym debiutantem na liście okazał się Oskar Pietuszewski z FC Porto, choć medialne doniesienia wskazywały na to, iż będzie ich więcej - jednym z kandydatów był np. Bartosz Nowak z GKS-u Katowice. Wśród środkowych pomocników Urban postawił na Jakuba Modera, Bartosza Slisza, Sebastiana Szymańskiego oraz Piotra Zielińskiego.

REKLAMA







Zobacz wideo Żelazny: Reprezentacja jest na fali wznoszącej! Piłkarze są w formie





Kowalczyk ma pretensje do Urbana. Selekcjoner pominął tego zawodnika. "Bardzo poważny"
Wojciech Kowalczyk odniósł się do powołań Urbana we vlogu na YouTubowym kanale "WeszloTV". Były reprezentant Polski dziwi się, dlaczego selekcjoner pominął Tarasa Romanczuka z Jagiellonii Białystok.
- Mam jedną pretensję do Urbana. Nie ma Romanczuka, ale nic więcej. Wydaje mi się, iż jest to zawodnik, który zasłużył, choćby tym meczem rewanżowym z Fiorentiną, by ewentualnie brać go pod uwagę do szerokiej kadry, a może choćby do pierwszego składu na mecz z Albanią. Bardzo poważny zawodnik, jeden z najlepszych w naszej ekstraklasie, przynajmniej na tej pozycji defensywnego pomocnika z możliwością grania piłki do przodu. Przynależność klubowa piłkarzy naszej reprezentacja jest biedna - powiedział.


Już wcześniej Kowalczyk wymieniał Romanczuka w gronie kandydatów do reprezentacji Polski na marcowe zgrupowanie.
- W meczu Jagiellonii z Fiorentiną w Białystoku jest cieniutko bez Tarasa. Ale jak pojawił się w ważnym meczu we Florencji, to był jednym z najlepszych piłkarzy tego widowiska, które zaproponowała Jagiellonia. Romanczuk jest lepszy od Slisza, bo Slisz jest tylko do przerwania akcji i podania piłki do najbliższego. Taras ma dużo więcej. To piłkarz dosyć kompletny na tę reprezentację - mówił Kowalczyk.



Łącznie Urban powołał czterech zawodników grających w Ekstraklasie. To Bartłomiej Drągowski, Przemysław Wiśniewski (obaj Widzew Łódź), Bartosz Mrozek (Lech Poznań) oraz Kamil Grosicki (Pogoń Szczecin).
Zobacz też: Kibice zobaczyli nowe koszulki reprezentacji Polski. Nie mieli litości. "Wstyd"
Romanczuk zagrał pięć meczów w reprezentacji Polski. Po raz ostatni pomocnik otrzymał powołanie w listopadzie 2024 r. na mecz z Portugalią (1:5), kiedy selekcjonerem Biało-Czerwonych był jeszcze Michał Probierz. Do tej pory Urban ani razu nie uwzględnił zawodnika Jagiellonii na swoich zgrupowaniach.
Romanczuk zagrał 39 meczów w tym sezonie w barwach Jagiellonii Białystok, w których strzelił cztery gole i zaliczył jedną asystę. Kontrakt Romanczuka z Jagiellonią jest istotny do czerwca 2027 r.
Idź do oryginalnego materiału