Krzysztof Jotko wprost o przyszłości KSW. „Pomału się kończy”

3 godzin temu


Krzysztof Jotko wypowiedział się tuż przed swoją walką na kolejnej gali Oktagonu. Ocenił poziom swojego rywala, a także to, kto aktualnie przewodzi na Starym Kontynencie, jeżeli chodzi o organizacje MMA. Na tapet wziął swojego aktualnego pracodawcę oraz KSW.

Krzysztof Jotko to weteran MMA nad Wisłą. Zawodową karierę rozpoczął w 2010 roku i pokazywał, iż ma potencjał. Będąc niepokonanym zawodnikiem trafił do UFC, gdzie wojował przez kilka lat. Mierzył się ze Scottem Askhamem, Bradem Tavaresem czy Seanem Stricklandem, a zatem zawodnikami, których raczej nie trzeba przedstawiać kibicom.

Z organizacji wyleciał w 2022 roku, później trafiając do PFL, gdzie stoczył raptem jeden pojedynek. Jego rywalem był aktualny czempion Oktagonu w wadze ciężkiej – Will Fleury. Starcie zakończyło się zwycięstwem Irlandczyka, ale werdykt zmieniono po jakimś czasie na NC, a to z powodu substancji niedozwolonych, jakimi wspomagał się rywal Polaka.

Miał krótki epizod w FNC, gdzie stoczył jedną walkę, którą zwyciężył. W ciągu 6 miesięcy w 2025 roku stoczył trzy zwycięskie walki dla czesko-słowackiej organizacji, które były walkami turniejowymi w wadze średniej. Cieniem kładzie się na Polaku natomiast brak wypełnienia limitu wagowego w ostatnim starciu z Hojatem Khajevandem.

ZOBACZ TAKŻE: Iwo Baraniewski z kolejną walką w UFC. Takiego rywala mało kto się spodziewał

Krzysztof Jotko bez ogródek o organizacji KSW

Swoim ostatnim pojedynkiem były zawodnik UFC zapewnił sobie walkę finałową we wspomnianym turnieju. Krzysztof Jotko zmierzy się z Kerimem Engizkiem, który ma na koncie pokonanie: Patrika Kincla, Kamila Oniszczuka czy Dominika Humburgera, a zatem zawodników znanych nad Wisłą. Pojedynek Polaka z Niemcem odbędzie się na gali Oktagon 82 w Dusseldorfie, a zatem mieście, w którym mieszka i żyje Engizek. Starcie to będzie walką wieczoru kolejnego wydarzenia czesko-słowackiej organizacji.

Batalia pomiędzy zawodnikami wydaje się być intrygująca m.in. z powodu na relacje, które nie są zbytnio dobre pomiędzy panami. Podczas ich spotkania twarzą w twarz kilka miesięcy temu, było widać, iż nie są do siebie zbytnio dobrze nastawieni. Potęguje to zainteresowanie pojedynkiem, który uświetni Oktagon 82.

Polski zawodnik wagi średniej zabrał głos przed najbliższą walką. Opowiedział o swoich przygotowaniach, jak ocenia swoją drogę do finału turnieju czy także poziom nadchodzącego rywala, z którym będzie się mierzył. Najbardziej interesująca wydaje się natomiast wypowiedź o tym, kto przoduje aktualnie w Europie, wśród organizacji MMA. Porównał czeski Oktagon oraz polskie KSW. Jego wypowiedź była jednoznaczna i może nie spodobać się fanom polskiej organizacji.

Wydaje mi się, iż w tym momencie Oktagon absolutnie wyprzedził KSW. (…) KSW widzę, iż nie kontraktuje gwiazd. Mają samych starych lub młodych zawodników, nie robią dużych gal. Zabrakło im „Pudziana” i Mameda i niestety nie mają na czym tego ciągnąć. Pomału KSW się kończy.

Zapytany o to, czy otrzymał od momentu odejścia z UFC ofertę od największej polskiej organizacji, odpowiedział, iż nic takiego nie miało miejsca. Rozmowy miały miejsce jedynie z Wojsławem Rysiewskim, który nie był zainteresowany osobą Jotki. Dodatkowo odpowiedział, co by było, gdyby teraz otrzymał takową propozycję.

Nigdy nie dostałem oferty od KSW. Kiedyś rozmawiałem z matchmakerem – Wojsławem Rysiewskim, ale nie był mną zainteresowany (…) Nie jestem otwarty [na KSW]. Zostaję z tymi, którzy dali mi chleb, a nie zabieram chleb i uciekam do KSW. Nie ma takiej opcji. Zostaję z Oktagonem. Albo Wojsław przynosi mi ogromny worek pieniędzy i wtedy możemy rozmawiać.

– wypowiedział się były zawodnik UFC na łamach portalu „InTheCage.PL”

Podczas widowiska w niemieckim mieście zobaczymy również inny polski akcent. Kamil Oniszczuk podejmie Marka Bartiego w jednej z walk karty głównej. Dodatkowo w klatce zobaczymy Marca Doussisa, który kiedyś wojował pod egidą KSW oraz Davida Zawadę, mającego za sobą epizod w UFC przed kilkoma laty.

Idź do oryginalnego materiału