Max przyznaje, iż spotkał się z Wolffem. Austriak mówi o relacji z Verstappenami

11 godzin temu



Nie ma już wątpliwości, iż podczas przerwy letniej w Formule 1 doszło do spotkania Maxa Verstappena z Toto Wolffem – przyznał to sam kierowca.

O potencjalnym transferze Maxa Verstappena do Mercedesa mówiło się przez niemal całą pierwszą część sezonu. Słabe wyniki Red Bulla, konflikt w zespole oraz wizja mocnego auta Mercedesa w 2026 roku sprawiły, iż Holender może zdecydować się na przenosiny do Brackley.

Ostatecznie do transferu nie doszło i Verstappen zostanie w Red Bullu, a Mercedes niebawem potwierdzi brak zmian w składzie na przyszły rok.

Długa historia

Toto Wolff pytany w Holandii o swoje próby pozyskania Verstappena, sięgnął do historii.



“Znam Josa i Maxa od dłuższego czasu. Relacja z Josem była zawsze przyjemna. Jesteśmy z tej samej generacji, mieliśmy to samo g*wniane wychowanie. Poznałem ich w 2014 roku, gdy rozmawialiśmy o dołączeniu do Mercedesa. Nie mieliśmy jednak wtedy miejsca bo mieliśmy Nico i Lewisa. Zaoferowałem im więc darmowe miejsce w Formule 2 i gwarancję miejsca w Formule 1 w kolejnym roku. A gdybyśmy mu nie dali miejsca, byłby wolny” – powiedział Wolff.

“Wtedy jednak wkroczył Helmut i dał mu miejsce” – dodaje Toto.

Kolejne lata były dość burzliwe z kulminacją w 2021 roku, który był najgorszym w naszej relacji. To wymknęło się wtedy spod kontroli. Emocje wzięły górę, każdy złapał obsesję własnej perspektywy i było trudno” – mówi Wolff.

“To spowodowało pewien kryzys, ale potem wszystko się uspokoiło, mieliśmy pewne rozmowy oczyszczające atmosferę w ubiegłym roku. Odbyłem z Josem pewne rozmowy w Singapurze i od tamtego czasu jesteśmy w dobrych relacjach. Gdzie nas one zaprowadzą w przyszłości? Ja jestem naiwną i lojalną osobą” – dodaje Wolff.

Jednocześnie szef Mercedesa docenia swój obecny skład i wie, iż nie byłoby mu łatwo pożegnać się z którymś z obecnych kierowców.



“George jest z nami od 17. roku życia, robi dobrą robotę, dostarcza wyniki lepsze niż stać na to samochód. No i mamy Kimiego, który jest naszym długoterminowym zakładem. Musimy dać mu czas na rozwój” – mówi Wolff.

A dlaczego ostatecznie Verstappen nie dołączył do Mercedesa? Według Wolffa chodzi o uczciwość.

“Max miał swoje powody by zostać w Red Bullu. Powiedział, iż jest im to winien i nie może uciekać z zespołu w pierwszym momencie, w którym ekipa ma problemy” – mówi Toto.

“Sprawy się posypały u nich teraz, ale kto wie, co przyniesie przyszłość. On wykazuje się uczciwością wobec swojego zespołu i ważne jest, by czymś takim się wykazywać” – dodaje szef Mercedesa.



Max potwierdza

Przed kilkoma tygodniami sporo mówiło się o spotkaniu na Sardynii Wolffa i Verstappena, podczas którego mieli oni toczyć ostateczne rozmowy w sprawie przyszłości Maxa.

Pierwotnie faktowi spotkania zaprzeczał Wolff, tłumacząc, iż media i kibice rozdmuchują wszystko, choćby fakt, iż ktoś spędza wakacje blisko siebie.

Teraz jednak można już skończyć z tajemnicami bowiem Max Verstappen przyznał, iż do spotkania doszło.

“To nie jest sekret. Poszliśmy choćby na lunch z Toto i jego rodziną. Według mnie to całkowicie dozwolone” – powiedział Max, cytowany przez ESPN.

Na podstawie: racingnews365.com, ESPN



Idź do oryginalnego materiału