Robert Lambert zdobył złoty medal IMŚ i został bohaterem w Toruniu. Brytyjczyk od wielu lat ściga się w Polsce, łącząc to z częstymi wyjazdami do Szwecji. Od 2023 roku nie oglądaliśmy Roberta Lamberta w brytyjskich strukturach, ponieważ „Lambo” nie widzi sensu startowania w rodzimym kraju. Speedway Control Bureau (SCB) najwidoczniej przy nadchodzących regulacjach, które ucinają zasięgi startów dla zawodników, chcą zmusić żużlowca Pres Grupa Deweloperska Toruń do startów w rodzimym kraju. Jakkolwiek brzmi to absurdalnie, otrzymaliśmy nowe postanowienie na sezon 2027.
Nie da się ukryć, iż jest ono głównie wymierzone w to, aby Brytyjczycy nie rezygnowali ze startów w rodzimej lidze, wybierając przy tym starty w Polsce i w Danii bądź Szwecji. Tym samym od sezonu 2027 zawodnicy z brytyjską licencją są zobligowani do startów w rodzimym kraju, o ile chcą otrzymać pozwolenie na rywalizowanie w Polsce, Szwecji czy Danii.
– Od 2027 r., zgodnie z wymogami przyjętymi przez Speedway League Bureau (SLB) oraz krajowe federacje: Polski Związek Motorowy (PZM), Danmarks Motor Union (DMU) oraz Svenska Motorcykel- och Snoskoterforbundet (SVEMO), wszyscy zawodnicy posiadający licencję ACU, którzy potrzebują zezwolenia na start w zawodach ligowych w Polsce, Danii lub Szwecji, będą zobowiązani do udziału w rozgrywkach brytyjskiej ligi żużlowej – czytamy w oświadczeniu SCB. – Inicjatywa ta stanowi część wspólnego zobowiązania organów zarządzających do wspierania dalszego rozwoju, zrównoważonego funkcjonowania i konkurencyjności krajowych lig speedwayowych w całej Europie. Zapewniając zawodnikom aktywne zaangażowanie w strukturę ich rodzimych lig krajowych, polityka ta ma na celu wzmocnienie ścieżek kariery zawodników, zwiększenie możliwości dla brytyjskich klubów i kibiców oraz przyczynienie się do długoterminowego dobrego stanu tej dyscypliny sportowej.
Ważna zmiana w regulaminie
Przede wszystkim przepis powstał przy obawie, iż może dojść do marginalizacji brytyjskiego żużla. Nie brak głosu wśród rodzimych zawodników, jakoby to jazda w obu ligach brytyjskich była opłacalna. o ile dany żużlowiec posiada umowę za granicą, zdecydowanie zaczyna ograniczać swoje starty w Championship czy Premiership. Dobry przykład to Charles Wright, który świadomie zrezygnował ze startów w najwyższej klasie rozgrywkowej, tłumacząc to sporą intensywnością występów.
Pozycja ligi brytyjskiej na arenie międzynarodowej znacznie spadła, a co za tym idzie, niewielu zawodników decyduje się na rozwijanie kariery w tym kraju. Warto również pomyśleć, co jeżeli dany zawodnik straci miejsce w kadrze, ponieważ jego CMA będzie zbyt duże. Nie mamy w tej chwili większego pojęcia, jak ma wyglądać ten zapis w pełnej krasie. Musimy poczekać na zbiór zasad na sezon 2027, co będzie kwestią kilku miesięcy.
Robert Lambert od czasu rozwoju kariery na polskich torach, ścigał się w Wielkiej Brytanii jedynie przez pewien czas. Z tego też powodu ograniczano Lambertowi udział w IM Wielkiej Brytanii, co z czasem zniesiono. Musimy zatem poczekać na to, jak przepis wyjdzie w praniu. Może jednak dojść do sytuacji, iż niektórzy zawodnicy zadecydują się na zmianę licencji.













