Choć był to tylko mecz towarzyski, 20 tys. kibiców wypełniło trybuny hali w Belgradzie. Powód nie był bynajmniej błahy — na parkiecie starli się ze sobą Victor Wembanyama i Nikola Jokić. Prowadzeni przez środkowego Denver Nuggets Serbowie wygrali zacięte spotkanie. Jokić był bliski zanotowania triple-double, podczas gdy Wemby momentami nie wyglądał dobrze.
Dla Europejczyków grających w NBA trwające lato nie jest przerwą od oficjalnych meczów. Ich drużyny walczą w eliminacjach do mistrzostw świata, które za rok odbędą się w Katarze. Wśród gwiazd, które można oglądać na europejskich parkietach, są m.in. Nikola Jokić z Serbii i Victro Wembanyama z Francji. Podkoszowi starli się ze sobą w meczu towarzyskim rozegranym w Belgradzie, na którym pojawiło się ok. 20 tys. fanów.
Wembanyama wrócił do kadry po ponad dwóch latach nieobecności — ostatni raz pojawił się w narodowych barwach przy okazji igrzysk olimpijskich, podczas których Francja wywalczyła srebro. Nie może jednak zaliczyć ostatniego występu do udanych. Zanotował 10 punktów, cztery zbiórki i sześć strat. Na parkiecie spędził 24 minuty, podczas których popisał się też efektownym blokiem na Jokiciu.
To jednak nie zraziło Jokicia, który był zdecydowanie najlepszym graczem na parkiecie. Zanotował 20 punktów (18 w pierwszych trzech kwartach), dziewięć zbiórek i osiem asyst. Pod koniec trzeciej odsłony Serbowie prowadzili już różnicą 12 punktów. Francuzi byli jednak w stanie się otrząsnąć i w ostatnich 10 minutach sprawili, iż mecz ponownie stał się wyrównany. Goście mieli szansę choćby na doprowadzenie do dogrywki, ale próba Sylvaina Franciso nie znalazła drogi do obręczy.
— To był dla nas dobry sprawdzian. Silny przeciwnik, w którego składzie brakowało kilku graczy z Euroligi i NBA. Nietypowa drużyna, zwłaszcza z Victorem i Rudym [Gobertem]. Są groźni, ale przez większość meczu udało nam się kontrolować przebieg gry, choć mieliśmy też chwilę słabości. Mimo to ostatecznie był to dla nas dobry mecz — ocenił Jokić w rozmowie z serwisem Meridian Sport.
Serb nie ukrywa, iż mecze towarzyskie pozwolą mu dojść do lepszej formy meczowej na mecze eliminacji. — Zawsze czuję się trochę zardzewiały. To z pewnością zajmie trochę czasu. Kondycja meczowa to zupełnie inna sprawa, kiedy trzeba dać z siebie wszystko w pięcio- lub sześciominutowych odstępach czasu — dodał środkowy Nuggets.
Wembanyama będzie miał okazję do rewanżu już w niedzielę, gdy Francja podejmie Serbię w meczu towarzyskim. Dla Wemby’ego ostatni mecz był pierwszy w roli kapitana reprezentacji. — W byciu kapitan chodzi przede wszystkim o pokazywanie przykładu, bycie liderem poprzez występy na boisku, znajomość schematów i przeciwników oraz zachowywanie spokoju — powiedział Wembanyama.
— To okienko to świetna okazja, by jako kapitan wejść w ten nowy rozdział. Przyszło to prawdopodobnie szybciej, niż się spodziewałem i szybciej niż oczekiwali tego inni. Ale nie jest to też decyzja podjęta w pośpiechu. Czuję się zaszczycony i podekscytowany. Nie spodziewałem się tego, ale to wielki zaszczyt — dodał.
Statystyki z meczu Serbia — Francja (90:87) można sprawdzić pod tym linkiem.
Czy wiesz, że PROBASKET ma swój kanał na WhatsAppie? Kliknij tutaj i dołącz do obserwowania go, by nie przegapić najnowszych informacji ze świata NBA! A może wolisz korzystać z Google News? Znajdziesz nas też tam, zapraszamy!
Dodaj PROBASKET do preferowanych źródeł w wyszukiwarce Google. Otwórz przeglądarkę i wyszukaj interesującą Cię frazę, np. NBA. Jeśli na stronie wyników wyszukiwania pojawi się sekcja Najważniejsze artykuły, po prawej stronie jej nagłówka kliknij ikonę gwiazdki kart. Wyszukaj i zaznacz PROBASKET.pl.

8 godzin temu












